Drogie BMW – drogie AC. Chyba, że… masz internet

Niby takie tam zwyczajne BMW… Nie… raczej nadzwyczajne. Szczególnie, gdy wsiadasz do nowiutkiego, cudownego wnętrza i wiesz, że zaraz poprowadzisz samochód idealny, który – masz wrażenie – czyta w twoich myślach, po to, abyś mógł upajać się wyłącznie komfortem jazdy…

Rozmarzyłeś się? Teraz zejdź na ziemię, bo fakty są takie, że mało kogo na niego stać. Jeśli należysz do tych szczęśliwców, przyjdzie ci zapłacić także bardzo drogi pakiet ubezpieczeń OCAC. Chyba, że poszukasz pomocy w internecie…

 

Drogo za ubezpieczenie, bo masz cenny samochód

Tak najprościej wytłumaczyć wysoką cenę autocasco (AC). Nie ma co tutaj polemizować – towarzystwo ubezpieczeniowe musi liczyć się z niebagatelnymi kosztami w przypadku konieczności likwidacji szkody. Każde, nawet najdrobniejsze zarysowanie karoserii jest drogie do usunięcia, a co dopiero mówić o wymianie oryginalnych części (na inne absolutnie w tym wypadku nie można się zgodzić!). Nawet samo OC dla BMW jest droższe od ubezpieczenia innych marek samochodów. Dlaczego? Trudno powiedzieć. Może istnieje wyższe ryzyko wypadku? Ktoś, gdzieś, kiedyś powiedział, że kierowcy BMW mają tendencję do szybkiej jazdy.

 

Masz drogie BMW? Nie kupuj OC i AC bez porównania ofert!

Finansowym ratunkiem podczas zakupu pakietu ubezpieczeń dla drogiego auta może być porównanie ofert (np. internetowe) i poszukanie towarzystwa najbardziej „łaskawego cenowo”. Nie można jednak przy tym zapomnieć, że w przypadku AC liczy się również zakres ochrony. Postanowiliśmy sprawdzić za pomocą internetowej porównywarki Najtaniej u Agenta, jak kształtują się średnie ceny OC AC na dwuletnie BMW 435i Coupe (warte ok. 170 tys złotych), dla 43 letniego bezszkodowego (60% zniżek w OC, brak zniżek z AC) kierowcy, mieszkańca małego miasta.

 

Rozbieżności w cenach polis okazały się bardzo duże!

Propozycja najtańszego OC plus AC i podstawowego assistance (gratis) była aż podejrzanie tania. Tylko 1 530 złotych*? Na tak drogi samochód? Owszem, ale bez ubezpieczenia od kradzieży i z wniesieniem udziału własnego 15%. Kalkulator daje możliwość zmiany zakresu ochrony i zniesienie udziału własnego – proponowana składka automatycznie wzrasta do ponad 2 600 złotych.

Oferta kolejnego towarzystwa zaczyna się od 3 400 złotych (OC, AC, ASS, ale z udziałem własnym 500 złotych, naprawą na zamiennikach i uwzględnieniem amortyzacji). Gdyby u tego samego ubezpieczyciela wybrać „full pakiet” z naprawą bezgotówkową w autoryzowanym warsztacie, bez amortyzacji, koszt polisy rośnie do ponad 4 300 złotych.

Porównywarka ubezpieczeń przedstawia także inne, znacznie wyższe propozycje – najdroższą na ponad 8 500 złotych! Cóż… szanujemy taryfy wszystkich towarzystw, rozumiejąc, że nie każde chce ubezpieczać drogie samochody, a najlepszym sposobem na pozbycie się potencjalnego klienta jest odstraszenie go ceną.

 

Wnioski:

  • Ubezpieczenie drogiego samochodu nie musi oznaczać drogiego ubezpieczenia, pod warunkiem dokładnego sprawdzenia propozycji OC i AC jak największej grupy towarzystw.
  • Rozbieżności w cenach polis mogą być bardzo duże.
  • Trzeba bardzo dokładnie przyglądać się ofercie, ponieważ zbyt niska cena polisy może oznaczać mocno „okrojony” zakres ochrony (np. z udziałem własnym lub naprawę na zamiennikach)
  • Drogi samochód trzeba koniecznie dobrze ubezpieczyć, warto więc wybrać nawet najdroższy pakiet OCAC, byle gwarantował najlepszą ochronę.

* Przykładowe wyliczenie cen z dnia 27.11.2015 – kalkulator ubezpieczenia samochodu najtaniejuagenta.pl

 

Źródło: najtaniejuagenta.pl / art. sponsorowany

Dyskusja

komentarzy

Konrad Stopa

Konrad Stopa

Motopasjonat z krwi i kości, który pisze o samochodach z wielką przyjemnością czekając na komentarze, nawet te uszczypliwe. Od małego poznawał auta na ulicy po dźwięku silnika i już wtedy marzył, by zmieniać "cztery kółka" jak rękawiczki - dzięki Motopodprad.pl to się spełnia! Tego zapaleńca znajdziecie też na Instagramie - @stopao
Follow Me: