Każdy miłośnik Dodge’a chciałby widzieć więcej Chargerów w Polsce. Niestety nie jest to prosty temat. Importer życzy sobie za ten samochód absurdalną fortunę. Dodge Charger Sixpack startuje od 413 900 złotych.
Zakup niektórych samochód zza oceanu jest często problematyczny i trzeba wykazać się odpowiednio grubym portfelem, aby ściągnąć wymarzony przez siebie model. Idealnym przykładem jest Dodge Charger Sixpack, który właśnie zadebiutował w Polsce. Za jego import odpowiada firma KW Auto, która życzy sobie za niego absurdalne pieniądze. Zanim jednak przejdziemy do cennika warto spojrzeć, co takiego dostaniemy. Niestety pod jego maską nie znajdziemy od dawna wyczekiwanej V8, lecz 3-litrową, rzędową „szóstkę” Hurricane HO z podwójnym doładowaniem, która serwuje nam 550 KM mocy oraz 719 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Cała moc trafia na wszystkie koła za pośrednictwem 8-biegowej, automatycznej przekładni, co pozwala nam wystrzelić od zera do setki w 3,9 sekundy.
Zapewne wielu miłośników tego typu samochód jest w tym momencie zawiedzionych, że dostajemy wyłącznie napęd na obie osie. Jednak producent wprowadził do swojego samochodu pewien bajer. Mianowicie dzięki aktywnej skrzyni rozdzielczej możemy odłączyć przednią oś i całą moc skierować wyłącznie na tył. Do tego dostaliśmy mechanizm różnicowy o ograniczonym poślizgu. Reszta gadżetów zależy od tego, na jaką wersję się zdecydujemy. Wariant Scat Pack serwuje nam w standardzie funkcję Lunch Control, blokadę line lock, aktywny układ wydechowy czy też zawieszenie Performance. Czyli pakiet idealny do palenia gumy i drażnienia naszych sąsiadów.

Niezłe wyposażenie i jest nawet gwarancja
Z kolei we wnętrzu znajdziemy 16-calowy zestaw cyfrowych zegarów oraz 12,3-calowy wyświetlacz centralny bazujący na systemie Uconnect 5. Oczywiście nie zabrakło wyświetlacza przeziernego, ładowarki indukcyjnej oraz bezprzewodowego Android Auto oraz Apple CarPlay. Mamy także wiele udogodnień. Możemy liczyć na podgrzewane i wentylowane przednie fotele, podgrzewaną kierownicę czy też podgrzewane tylne siedzenia. W standardzie dostajemy także dwustrefową klimatyzację, 9-głośnikowy system Alpine z subwooferem, zestaw kamer 360 stopni czy adaptacyjny tempomat.
Poza tym dostajemy także gwarancję na 2 lata z limitem przebiegu do 100 000 km, która jest obsługiwana przez KW Warranty. W czasie jej trwania możemy liczyć również na assistance działające w krajach Unii Europejskiej, Wielkiej Brytanii, Norwegii i Szwajcarii. Wszystko to brzmi bardzo pięknie… dopóki nie spojrzymy na cenę. Ta startuje od nas od kwoty 413 900 złotych za wariant dwudrzwiowy oraz od 424 900 złotych za wersję czterodrzwiową. Dla kontrastu w Stanach musielibyśmy zapłacić za dwudrzwiowego Chargera Sixpack Scat Pack 54 995 dolarów, a wersja czterodrzwiowa wymaga 2000 dolarów dopłaty. Oczywiście dochodzą do tego lokalne podatki i opłaty, jednak różnica w cenie jest kolosalna.
Damian Kaletka
fot. Dodge







