W ostatnich czasach Stellantis całkowicie zmienił politykę dotyczącą jednostek napędowych w swoich autach.
Jeszcze kilkanaście miesięcy temu najbliższą przyszłością Stellantis miała być elektryfikacja. To już nieaktualne a właściwie odłożone w czasie. Koncern powoli wraca do sprawdzonych jednostek spalinowych, których oczekują klienci. Oczywiście wszyscy czekają na konferencje w maju, gdzie zarząd przekaże najważniejsze informacje o przyszłości marek należących do koncernu oraz o kierunku ich rozwoju. Jednak już teraz widać drogę której można się spodziewać.
Nowość – Fiat Qubo L będzie miał pod maską silnik diesla. Powrót jednostki wysokoprężnej zapowiedziano także w modelu Rifter od Peugeota. Oczywiście, w przypadku francuskiego modelu jest to powrót wyłącznie na rynku włoskim, ale wkrótce możemy się tego spodziewać w innych krajach Europy. Do tego grona dołączył właśnie Opel.

Pod maskę Opla Vivaro trafia właśnie nowy silnik to czterocylindrowa jednostka o pojemności 2,2 litra z turbodoładowaniem. W najmocniejszej konfiguracji generuje 180 KM i daje 400 Nm momentu obrotowego. Silnik połączony z automatem o 8 przełożeniach lub ze skrzynią manualną. Nowa jednostka spełnia normę emisji Euro 6e. Silnik wykorzystuje układ bezpośredniego wtrysku nowej generacji oraz poprawiony system recyrkulacji spalin. Wprowadzone zmiany pozwoliły znacząco obniżyć emisję CO2 i sprawić, że jednostka spełnia rygorystyczne normy.
Opel Vivaro oferowany jest także ze słabszym dieslem o mocy 150 KM. Jest także odmiana diesla o pojemności 1,5 litra i mocy 120 KM oraz wersja o pojemności 2,0 litra i mocy 144 KM. Oferty na wersje furgon z tymi jednostkami można znaleźć na oficjalnej stronie Opla. Nie należy też zapomnieć o elektrycznym wariancie Vivaro.
Tekst: Paweł Oblizajek
Zdjęcia: Opel
Zajrzyjcie również na nasz kanał na YouTube:







