Rumuńska marka uznała, że w dzisiejszych czasach nie każdy chce jeździć SUV-em, więc ma dla swoich klientów idealną propozycję. Dacia Striker może okazać się strzałem w dziesiątkę zwłaszcza, gdy spojrzymy na ofertę napędową.
Czasy kiedy jeżdżenie Dacią było postrzegane jako obciach dawno minęły. Rozwój jaki wykonała rumuńska marka jest przeogromny i dzisiejsza oferta tego producenta jest bardzo przyzwoita. Za sensowne pieniądze możemy wyjechać z salonu samochodem z fabryczną instalacją gazową i rozsądnym wyposażeniem. Natomiast miłośnicy off-roadu mogą liczyć na napęd na obie osie. Według Dacii w całej ich układance brakowało pewnego elementu – Strikera. Samochodu, który połączy w sobie zalety SUV-a, kombi oraz hatchbacka.

Przyciąga wzrok
Miałem okazję przyjrzeć się tej dziwnie brzmiącej mieszance na żywo podczas przedpremierowego pokazu w podłódzkiej Dobroniance. Muszę przyznać, że Striker robi niezłe wrażenie. Przede wszystkim jest to kawał samochód, który mierzy 4620 mm, tym samym jest dłuższy od Bigstera o 5 cm. Poza tym może pochwalić się rozstawem osi mierzącym aż 2704 mm, co przekłada się na ogrom przestrzeni w środku. Do tego ma 1824 mm szerokości oraz 1541 mm wysokości w przypadku wersji z napędem 4×4. Dzięki niższemu nadwoziu i bardziej aerodynamicznej sylwetce Dacii udało się uzyskać zaskakująco niski współczynnik oporu powietrza wynoszący zaledwie 0,29, a nadal mówimy o samochodzie z zaakcentowanymi nadkolami i nieco kanciastymi rysami. Na słowo uwagi zasługuje sam prześwit. W wersji z napędem na przód wynosi on 19 cm, a gdy zdecydujemy się na napęd na obie osie to już 20 cm. Tym samym ustępuje Dacii Duster o zaledwie 1,7 cm. Nieźle.
Zajrzyjcie również na nasz kanał na YouTube
Samo nadwozie także przyciąga wzrok. Z przodu znajdziemy nowy grill, obok którego znalazły się przeprojektowane reflektory. Te zamiast sygnatury świetlnej w kształcie litery Y charakterystycznej dla Dacii otrzymały nowy wzór. Ten bardziej przypomina przerywaną literę T. Mamy też spory wlot powietrza z przodu i muszę przyznać, że taki design może się podobać. Poza tym, podobnie jak w Dusterze dostaliśmy zderzaki, nadkola oraz progi boczne wykończone specjalnym materiałem, który nie jest lakierowany lecz gruntowanie barwione, dzięki czemu ewentualne obcierki nie będą tak rzucały się nam w oczy. Standardowo Striker jest wyposażony w 17-calowe felgi, jednak w droższych wariantach możemy dostać większe 18- i 19-calowe obręcze. Z kolei z tyłu czeka nas czarna wstawka z literowanym szyldem Dacia oraz absolutna nowość. Mianowicie elektrycznie otwierana klapa bagażnika, która jest opcją. Co więcej, możemy ją otworzyć bezdotykowo. Kiedyś było to coś nie do pomyślenia dla właścicieli Dacii.

Praktyczny bagażnik oraz ogrom przestrzeni
Sam bagażnik naturalnie pomieści 600 litrów i dostajemy spory próg załadunkowy, haczyki oraz przyciski od składania tylnych foteli. Te składają się w proporcji 60:40 i nie dostajemy idealnie płaskiej podłogi. Niestety Dacia nie podała jeszcze jaką maksymalną pojemność bagażnika możemy dostać w Strikerze. Warto także wspomnieć, że w droższych wersjach wyposażenia bagażnik możemy podzielić na trzy segmenty, co ułatwi nam organizację przestrzeni załadunkowej.
Dacia Striker test wideo
Równie dobrze prezentuje się tylny rząd, gdzie bez problemu zmieszczą się dwie dorosłe osoby. Niestety zapakowanie trzech pasażerów na tylną kanapę może być już problematyczne przez tunel środkowy, który ogranicza nam przestrzeń na nogi. Poza tym z tyłu znajdziemy kratki nawiewu, dwa porty USB oraz uchwyty na dodatkowe akcesoria z serii Youclip. Mamy także szeroki podłokietnik z dwoma cupholerami. Dzięki takie konstrukcji możemy zarówno swobodnie oprzeć się o niego, jak i umieścić w nim nasze napoje. Nie w każdym samochodzie jest to tak dobrze zaprojektowane. Sama kanapa jest w miarę wygodna, jednak materiał, z którego została wykonana nie każdemu przypadnie do gustu.

Nowe zegary i kilka bajerów
W kokpicie czekają na nas znajome rozwiązania, które możemy znaleźć w pozostałych modelach rumuńskiego producenta. Mamy fizyczny panel do obsługi klimatyzacji, estetyczny wybierak od kierunku jazdy oraz pokrętło od wyboru trybów jazdy. To ostatnie jest dostępne wyłącznie w wariancie z napędem na obie osie. Poza tym mamy przycisk Perso oraz 10-calowy ekran centralny, który dostaniemy już w standardzie od podstawowej wersji wyposażenia Essential. Oczywiście znajdziemy również kilka poprawek w tym nieco lepsze materiały wykończeniowe, magnez na ładowarce indukcyjnej dzięki któremu nasze urządzenie nie będzie przesuwało się podczas jazdy, czy też skrobaczkę umieszczoną z boku deski rozdzielczej. Mamy także przelotkę na nasz kabel USB.
Jednak największym bajerem będą nowe, 7-calowe zegary LightVisio. Tym samym zamiast cyfrowych wskaźników mamy „pływający obraz” z efektem 3D wyświetlony za naszą kierownicą. Niestety podczas premiery byłym nimi rozczarowany, gdyż w oficjalnych materiałach prezentowały się one zdecydowanie lepiej niż w praktyce. Do tego nie widziałem efektu 3D, jednak być może jest to kwestia, iż mieliśmy do dyspozycji przedprodukcyjny egzemplarz. Bądź też producent wyłączył tę opcję, aby zostawić coś na oficjalną premierę tego modelu, która odbędzie się podczas salonu samochodowego w Paryżu. Całość dopełnia nam ogromny, panoramiczny dach o wymiarach 1,2×0,8 metra. Całościowo wnętrze oraz nadwozie Dacii Spring prezentuje się bardzo spektakularnie i zawiodły mnie jedynie wcześniej wspomniane zegary.

Trzy silniki pod maską
Dacia Striker premierowo wjedzie na rynek w trzech wariantach silnikowych. Ofertę otwiera Mild hybrid G 140, którego sercem jest 3-cylindrowy, 1,2-litrowy benzyniak z fabryczną instalacją LPG oraz 48V instalacją elektryczną. Mamy też akumulator o pojemności 0,8 kWh i w tej wersji możemy wybrać 6-biegowy manual lub przekładnię automatyczną Kolejny wariant to Hybrid 155. W nim dostajemy czterocylindrowego benzyniaka o pojemności 1,8-litra. Dostarcza on 109 KM, a do tego mamy dwa silniki elektryczne o mocy 49 KM, które zasila akumulator o pojemności 1,4 kWh. W tym wariancie możemy przejechać nawet do 80 procent czasu jazdy po mieście wyłącznie na prądzie. Jednak w tej wersji jesteśmy skazani na automat, ten ma 4 przełożenia dla silnika spalinowego oraz dwa dla silnika elektrycznego.
Ofertę domyka wersja Hybrid 150 4×4. Dostajemy ponownie 3-cylindrowy, 1,2-litrowy benzyniak z układem miękkiej hybrydy, który serwuje nam 140 KM mocy i 230 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Poza tym dostajemy dodatkowy silnik elektryczny na tylnej osi, który w szczytowym momencie generuje 31 KM mocy oraz 87 Nm. Silnik spalinowy korzysta z dwusprzęgłowego, 6-stopniowego automatu, z kolei silnik elektryczny oferuje tylko dwa przełożenia. Łączna moc układu to 150 KM mocy. Jednak nie jest to ten sam układ napędowy, który miałem w niedawno testowanym Dusterze, gdyż nie dostajemy w nim fabrycznej instalacji gazowej.

Niska cena i lepsze wyposażenie
Dacia uznała, że wraz ze Strikerem zaserwuje nam zdecydowanie lepsze wyposażenie już w standardzie. Podstawowy wariant Essential posiada już 10-calowy ekran centralny, 7-calowe zegary LightVisio, 17-calowe felgi, kamerę cofania czy tylne czujniki parkowania. Z kolei w wersji Expression mamy chociażby 2-strefową klimę czy automatyczny hamulec z funkcją Auto Hold. Wersja Extreme uzupełnia ten pakiet o ogromny panoramiczny dach, miedziano-złote akcenty czy też lepsze nagłośnienie. Zaś w topowym Journey mamy elektrycznie otwieraną klapę bagażnika, elektrycznie regulowany fotel kierowcy, podgrzewane fotele i kierownicę oraz indukcyjną ładowarkę.
Zamówienia na ten samochód będziemy mogli składać już pod koniec tego roku, a według deklaracji producenta cena podstawowego wariantu nie przekroczy 25 000 euro. Tym samym za Dacią Striker musielibyśmy zapłacić niespełna 110 000 złotych. Jeżeli Dacia rzeczywiście utrzyma tę cenę, to dostaniemy bardzo ciekawą propozycję, która może poważnie namieszać na rynku. Niestety była to premiera statyczna, więc nie mieliśmy możliwości wskoczyć za kółko i sprawdzić jak ten samochód prezentuje się w praktyce. Znając właściwości jezdne pozostałych modeli tego producenta myślę, że wielu klientów będzie zadowolonych z tego samochodu.
Damian Kaletka
Galeria Dacia Striker pokaz przedpremierowy:
































