Koncern Ford Motor Company najprawdopodobniej przygotowuje się do wprowadzenia jednej z najbardziej przełomowych zmian w wieloletniej historii swojej flagowej ikony motoryzacji. Amerykański producent zamierza poszerzyć ofertę o zupełnie nowy model o roboczej nazwie Ford Mustang Mach 4.
Samochód miałby przyjąć formę czterodrzwiowego sedana lub sportowego coupe z dodatkową parą drzwi. Może to być kolejny krok w strategii przekształcania kultowej nazwy w niezależną submarkę. Idee stworzenia bardziej praktycznego wariantu Mustanga krążą w mediach motoryzacyjnych od dłuższego czasu, jednak projekt zaczął nabierać realnych kształtów. Podczas zamkniętych spotkań z dealerami w Stanach Zjednoczonych zaprezentowano fizyczny prototyp tego pojazdu. Zgodnie z napływającymi informacjami, sylwetką i gabarytami samochód ma przypominać luksusowe modele klasy GT, takie jak Porsche Panamera, oferując jednocześnie przestronniejsze wnętrze i wygodniejszy dostęp do tylnego rzędu siedzeń.

Najwięcej emocji oczywiście będzie budziła kwestia układu napędowego. Choć na rynku funkcjonuje już w pełni elektryczny crossover Mustang Mach-E, w przypadku projektu Mach 4 mówi się o zastosowaniu bardziej tradycyjnych rozwiązań. Spekulacje wskazują na możliwość wykorzystania silnika benzynowego w układzie hybrydowym, a nawet na potencjalne wdrożenie legendarnej już jednostki V8. Taki zabieg pozwoliłby marce pogodzić rygorystyczne normy emisji spalin z oczekiwaniami purystów i tradycyjnych fanów marki.
Rynek sugeruje, że bazowa wersja pojazdu mogłaby kosztować poniżej 40 000 dolarów (około 149 000 złotych). Jego oficjalnego debiutu rynkowego nie spodziewajmy się jednak przed 2029 rokiem.
Kacper Mazur
fot. Ford







