Nowy Apollo EVO to bezkompromisowy hipersamochód, stworzony z myślą o maksymalnej wydajności na torze. Marka Apollo Automobil, znana z hardkorowych projektów takich jak Gumpert Apollo czy Intensa Emozione, zdecydowała się pójść pod prąd wobec współczesnych trendów elektryfikacji i hybryd. Oferuje więc maszynę opartą na klasycznej filozofii motoryzacji, czyli lekkiej konstrukcji i wolnossącym silniku V12.
Wbrew pozorom, nowe EVO nie jest typowym supersamochodem. Lepszym określeniem byłoby „ekstremalnie wyspecjalizowany samochód torowy”. Co więcej, dostępny w wyjątkowo ograniczonej liczbie egzemplarzy. Tylko dziesięć takich samochodów trafi do klientów na całym świecie. Jest to jeden z najbardziej ekskluzywnych projektów w historii marki i prawdziwy obiektem pożądania kolekcjonerów.

Pod maską Apollo pracuje wolnossący silnik V12 o pojemności 6,3 litra. Generuje około 800 KM mocy i 765 Nm momentu obrotowego. Jednostka ta została zestawiona z sześciobiegową, sekwencyjną skrzynią biegów. Dzięki temu samochód oferuje bezpośrednie i liniowe oddawanie mocy, tak cenione przez purystów motoryzacyjnych. Ten klasyczny układ napędowy, w połączeniu z tylnym napędem i minimalistycznym podejściem inżynieryjnym, stawia kierowcę w centrum doświadczenia jazdy.
Konstrukcja EVO opiera się na ultralekkim, karbonowym „monocoque”. Jest to konstrukcja zarówno lżejsza, jak i sztywniejsza niż w poprzednich modelach Apollo, a masa własna auta wynosi około 1 300 kg. Poziom docisku generowanego przez aktywne elementy aerodynamiczne, w tym hydraulicznie sterowane tylne skrzydło, pozwala utrzymać stabilność przy ekstremalnych prędkościach.

Wnętrze EVO odzwierciedla jego torowy charakter. Minimalizm stoi na pierwszym miejscu, a wszelkie elementy wyposażenia są podporządkowane koncentracji kierowcy. To auto, które nie tylko robi wrażenie na papierze, ale przede wszystkim zapada w pamięć za sprawą bezpośredniego kontaktu z maszyną.
Szkoda, że sprawdzenie tego stwierdzenia będzie dane tylko nielicznym, a zakupione sztuki zapewne nigdy nie opuszczą garażu.
Kacper Mazur
źródło: Apollo







