Czterodrzwiowy Fiat 500? Kto wie…

W ostatnim czasie liczne wizualizacje zalewają prasę motoryzacyjną. Większa część twórczości grafików wzbudza pozytywne oceny, ale potem jest zapominana, a niektóre… 

Mogą bardzo trafnie przedstawiać wersję przedprodukcyjną auta!

Wydaje się, że Fiat, który zamierza oprzeć gamę produkowanych przez siebie aut na poczciwej “Pięćsetce” może wypuścić niebawem kolejny model, który powalczy o klientów z brytyjskim Mini. Czy oznacza to, że ujrzymy Fiata 500 w wersji 5d?

Wiele na to wskazuje. Po 500L, które jest minivanem, najawyższy przecież czas na małego hatchbacka, którego tylne drzwi ułatwią zajmowanie miejsca na tylnej kanapie.

Żeby jednak w pełni móc konkurować z Mini, przydałby się choć jeden mocny silnik pod maską tego auta. 2.0 JTD 165 KM pasowałoby w sam raz. Obawiam się jednak, że Fiat postawi na sprawdzone silniki trzycylindrowe. Plus, że auto będzie dość ładne.

Czekamy na potwierdzenie tych spekulacji.

fot. AutoProjecoes

agier

 

Dyskusja

komentarzy

Adam Gieras

Adam Gieras

Cześć! Jestem pomysłodawcą portalu MotoPodPrąd i od samego początku pełnię zaszczytną funkcję redaktora naczelnego. Urodziłem się w 1984 roku w Warszawie, z wykształcenia jestem politologiem i prawie dziennikarzem (jak prezydent Kwaśniewski, chociaż studiów nie skończyłem...), a od kilku lat zawodowo poruszam się w świecie afiliacji. Myślę, że mogę nazywać się pasjonatem motoryzacji od dziecka – już w wieku 2-3 lat pytałem o każdy samochód spotkany na ulicy: „co to?”, a dorośli musieli udzielać odpowiedzi. W wieku 10 lat pamiętałem dane techniczne i ceny wszystkich modeli dostępnych na polskim rynku – prenumerata gazety „Auto Bazar” była dla mnie ważniejsza niż nowy rower czy deskorolka. Prawo jazdy zacząłem robić na 3 miesiące przed ukończeniem 17 lat i odkąd odebrałem upragniony dokument nie rozstaję się z czterema kółkami. Dzięki motopodprad.pl udało mi się spełnić nie jedno marzenie – za co dziękuję także Wam, Czytelnikom. Prowadziłem kilkaset samochodów, więc myślę, że wreszcie poza teoretyzowaniem, mogę coś o motoryzacji powiedzieć i być może będę miał rację. Z testowania czerpię przyjemność, ale nie mierzę samochodów linijką, nie sprawdzam każdego plastiku pod względem faktury, nie interesuje mnie jaki rodzaj koła zapasowego lub zestawu do pompowania znajduje się pod podłogą. Od tego są inni. Uwielbiam auta z przełomu lat 80- i 90-tych. W moim skromnym garażu stoją obecnie Skoda Octavia III 1.4 TSI 150 KM oraz pomału doprowadzane do perełki Audi A4 B5 1.9 TDI 116 KM. Chciałbym na co dzień jeździć japońską limuzyną z lat 90-tych, np. Lexusem LS400. W sumie to nie wiem czemu nim jeszcze nie jeżdżę...