Citroen C5 Aircross to najważniejszy SUV w gamie francuskiej marki. W trzech wariantach napędowych będzie próbował walczyć z chińską konkurencją. I to także ceną! Zapraszam na relację z polskich jazd tym modelem!
W mroźną aurę stycznia wybraliśmy się tymi samochodami w podróż po centralnej Polsce. Kilkaset kilometrów na różnych odcinkach. Dzięki temu poznałem jak Citroen w różnych wariantach mógł sprawdzić się na polskich drogach. O tym jak wypadł dowiecie się poniżej.
Wygląd zewnętrzny C5 Aircross
Omawiany Citroen to przedstawiciel segmentu C-SUV, który jest najbardziej napchaną grupą samochodów na rynku. Ja wolę nazywać te auta kompaktowymi SUV-ami, bo długość w tym przypadku to 4,65 m. Samochód względem poprzednika urósł tylko o 1,5 cm, ale rozstaw osi zwiększył się już o 6 cm, co czuć w środku.

Sama karoseria C5 Aircross to futurystyczna wizja na temat nowoczesnego SUV-a. Francuscy projektanci popracowali nad geometrycznymi kształtami, stąd w nadwoziu sporo ostrych linii i niecodziennych wyróżników. Już same światła z przodu są podzielone, które mają też specjalną sygnaturę świetlną w kształty znane z lekcji matematyki.
Największe wrażenie robi jednak tył auta, gdzie oprócz wielkich emblematów na klapie bagażnika pojawiły się trójwymiarowe reflektory. Ich konstrukcja znacząco wykracza poza zarys karoserii, przez co są wyróżnikiem tego modelu. Ich sygnatura świetlna to również charakterystyczne paski, przez co projekt wygląda bardzo futurystycznie i do tego zjawiskowo zwłaszcza po zmroku.

Futurystyczny środek Citroena
Nie inaczej jest wewnątrz auta. W końcu to Citroen, więc projekt musi się też wyróżniać. Mimo, że widać tu koneksje i elementy z innych marek grupy Stellantis, to C5 Aircross ma dość indywidualny środek. Centralnymi punktami są: specyficzna i spłaszczona u dołu wielofunkcyjna kierownica oraz nowy horyzontalny ekran dotykowy systemu multimedialnego, który łączy się z tunelem środkowym i obsługuje całe auto. Wszystko położone jest jakby na cofniętej desce rozdzielczej obitej bardzo przyjemnym i miękkim materiałem. Dzięki temu w aucie jest przestronnie, nowocześnie i dosyć ładnie, chociaż błyszczącego się piano black nie brakuje.
Wszystko sprawia wrażenie ekologicznego, lekkiego, a przez to spotęgowana jest przestrzeń w aucie. I to nie tylko w egzemplarzach z opcjonalnym oknem dachowym. Na pokładzie Citroena może znaleźć się naprawdę wysokie wyposażenie, więc wygodne fotele mogą was wymasować, schłodzić lub podgrzać wraz z kierownicą. Wszystko działa bezproblemowo i łatwo obsługuje się to z dużego ekranu z czytelnymi grafikami i sporymi ikonami.

Dzięki zwiększonemu rozstawowi osi, w aucie nie brakuje też miejsca. Spokojnie samochód pomieści 5 pasażerów, którzy nie powinni narzekać na ciasnotę w żadnej ze stref. Bagażnik z podwójnym dnem też jest spory, bo 560 litrów to już wartości wystarczające nawet na urlop.
Z praktycznego punktu widzenia mam tylko uwagę do tylnej szyby, która jest bardzo wąska i ogranicza widoczność. Na szczęście system czujników i kamer niwelują ten problem. Uwagę też trzeba zwrócić na ekran dotykowy, który na początku swojej pracy trochę późno reaguje na dotyk (z czasem jazdy się to poprawia) i niestety strasznie się nagrzewa.
Zdjęcia spalinowego Citroena C5 Aircross:










Citroen C5 Aircross – jakie wersje w Polsce?
Jako, że to jeden z najważniejszych modeli tej marki, to C5 Aircross oferowany będzie w szerokiej gamie napędowej. Podstawą jest miękka hybryda z trzycylindrowym silnikiem o pojemności 1,2 litra. Może się on pochwalić silnikiem o mocy 145 koni mechanicznych i momentem obrotowym na poziomie 230 Nm. Napęd przenoszony jest na przednią oś, a auto ma na pokładzie 6-biegowy automat. Jego osiągi to 201 km/h prędkości maksymalnej oraz około 10 sekund do setki. Producent zapewnia, że auto powinno przejechać nawet 950 km na jednym tankowaniu.
Kolejną propozycją jest hybryda plug-in, która łączy silnik elektryczny ze spalinowym. Łączna moc tego zestawu to 195 KM (300 Nm). Na pokładzie znalazła się bateria o pojemności niecałych 18 kWh, która ma zapewnić jazdę nawet 90 km na prądzie. Auto do setki rozpędza się w 7,7 sekund, a v-max to 220 km/h. Tutaj również mamy automat, ale z 7 przełożeniami, a samochód ma również napęd na przód.

Ostatnią opcją jest wariant elektryczny, który ma dwie odmiany. Słabsza, 213-konna posiada baterię 73 kWh i deklarowany zasięg do 520 km. Większa bateria z 97 kWh to już nie tylko zasięg niemal 670 km, ale też wyższa moc – 231 KM. Ten mocniejszy wariant jeszcze nie jest dostępny w sprzedaży. Oba auta nie pojadą jednak szybciej niż 170 km/h.
Jak jeździ spalinowe C5 Aircross?
Swoje jazdy zaczęliśmy od wersji spalinowej. Streszczając podróż – podczas jazdy zwróciłem uwagę na kilka aspektów. Po pierwsze C5 Aircross jest nieźle wyciszony i to nawet przy autostradowych prędkościach. Niestety na tak szybkich odcinkach dróg, w tej 145-konnej wersji, brakuje jej trochę elastyczności. W dolnych zakresach prędkości auto przyspiesza w miarę, ale powyżej 70 km/h każda reakcja na gaz chwilę trwa. Nie wiem dokładnie czy to wina silnika czy automatu, ale taki efekt jest zauważalny!

Z drugiej jednak strony auto prowadzi się pewnie. Nie pływa, jak to Citroen miał w zwyczaju i żwawo reaguje na ruchy kierownicy, a to miła odmiana w tej marce. Fajna jest też kwestia rekuperacji, która pozwala na jazdę bez większego używania hamulca – samochód wyraźnie zwalnia przy odpuszczeniu gazu. To, co mnie jednak zaskoczyło najbardziej, to reakcja C5 Aircross na nierówności. Przez zastosowanie dużych felg oraz zawieszenia w takich nastawach, że poprzeczne wyrwy były odczuwalne w kabinie.
Zastosowana tu bateria trakcyjna (mimo, że małej pojemności) pozwala na jazdę na silniku elektrycznym i czuć, że auto robi to często. Pozytywnie odbija się to na spalaniu. Spokojna jazda po drogach pozamiejskich to 5-6 litrów na 100 km. Na autostradzie i w mieście trzeba liczyć bliżej 7 litrów.

Opinia na temat elektrycznego C5 Aircross
W drogę powrotną tę samą trasę pokonałem jednak elektryczną odmianą C5. Co ważne bezemisyjna opcja nie różni się wizualnie ani wewnątrz, ani na zewnątrz. Gdyby więc nie zielone tablice, można zdecydowanie je pomylić. Dodam, że był to ten słabszy wariant z mniejszą baterią.
Jeśli chodzi o prowadzenie, to samochód na pewno jest bardziej dynamiczny i jeszcze bardziej precyzyjny. Tutaj rekuperacja jest silniejsza, ale też reakcja na gaz bardziej odczuwalna. Zwłaszcza gdy wybierzemy tryb sportowy, a jest takich opcji kilka (nawet terenowe). Charakterystyka auta zmienia się jednak nieznacznie, głównie w pracy automatu i układu kierowniczego.
Zdjęcia elektrycznego Citroena C5 Aircross:
























Egzemplarz, którym jechałem miał 20-calowe koła i tutaj kwestie zawieszenia były odczuwalne podobnie jak w wersji spalinowej. Powiedziałbym, że jest bardziej niemiecko niż francusko w tym aspekcie.
Co do poboru prądu i zasięgu – warunki postawione przed e-C5 nie były łatwe. Okolice zera stopni na termometrze i większość trasy po drogach szybkiego ruchu znacząco zweryfikowały deklaracje producenta. Pokazywany na ekranie komputera pokładowego pierwotny zasięg 470 km stopniał dużo szybciej i podczas 250-kilometrowej trasy dla świętego spokoju zrobiłem jedno ładowanie. Na szczęście bardzo krótkie, bo samochód można doładować z mocą do 160 kW. Średni pobór prądu na autostradzie to 25-30 kWh. Dodam jednak, że jednak jechałem elektrycznym C5 Aircross tak jak autem spalinowym, więc z użyciem wszelkich udogodnień Citroena (klimatyzacja, podgrzewanie foteli i kierownicy).


Ile kosztuje Citroen C5 Aircross w Polsce?
Ceny nowego Citroena C5 Aircross są tak skalkulowane by powalczyć nie tylko z europejską konkurencją, ale także z autami z Chin. Moim zdaniem kwoty za tego SUV-a są całkiem atrakcyjne. Wszystko zależy od wersji napędowej i jednego z kilku poziomów wyposażenia. Dokładne ceny znajdziecie już na stronie Citroena, ale kwoty wersji przedstawiają się następująco:
- C5 Aircross MHEV od 132 900 złotych
- eC5 Aircross 73 kWh od 174 900 złotych
- C5 Aircross PHEV od 181 700 złotych
- eC5 Aircross 97 kWh dostępny wkrótce

Wyjazd na jazdy testowe został sfinansowany przez Citroen Polska, aczkolwiek firma nie miała wglądu i wpływu na treść przygotowanej publikacji.
Citroen C5 Aircross jest zatem rozsądną propozycją na rodzinne auto. Każdy znajdzie wersje dla siebie, a auto wygląda na tyle nowocześnie, że jeszcze długo się nie zestarzeje. A to, że prowadzi się już lepiej niż poprzednie generacje, to tylko kolejna zaleta.
Konrad Stopa







