Bestseller Citroena – C3 właśnie przeszedł update wyglądu i wyposażenia.
Niedawno jeździłem właśnie Citroenem C3. To dobre auto miejskie, ale po jego wnętrzu widać już jak bardzo odstaje od głównych rywali. W teście zadawałem pytanie kiedy lifting i okazało się, że wykrakałem. Miejski Citroen zostanie delikatnie odświeżony nowym przodem i detalami zewnętrznymi. Trochę więcej chromów, LED-y w standardzie i inne Airbumps po bokach – tak w skrócie można opisać zmiany.
Przybędą nowe kolory lakierów (Elixir Red i Spring Blue), wzory felg i elementy ozdobne na dachu auta. Wnętrze też przeszło zmiany, a są nimi inne materiały i opcjonalne fotele komfortowe. Deska rozdzielcza może być pokryta imitacją drewna – to akurat słaby pomysł. Pod kątem technologii brak nowości poza dodaniem Front Park Assist – czujników parkowania z przodu.
Wygląda więc na to, że Citroen nie dodał do oferty cyfrowych zegarów, ani nawet nowego komputera pokładowego. Obecnie te elementy są daleko bardziej rozwinięte w konkurencyjnych autach. Za to teraz z nowymi opcjami C3 można skonfigurować z wyglądu na 97 różnych sposobów. To jedna z najszerszych ofert elementów ozdobnych na rynku.

Citroen sprzedał od 2016 roku ponad 750 tysięcy egzemplarzy C3. Na nowe rekordy model ten będzie pracował od kwietnia, kiedy pojawi się w salonach w Europie.
Bartłomiej Puchała
fot. Citroen









