Amerykanie postanowili stworzyć pojazd, który zostawi w tyle praktycznie każdy samochód. Nowy Chevrolet Corvette ZR1X zapewnia absurdalne 1250 KM mocy, a pierwsza setka wskoczy na licznik w zaledwie 2,2 sekundy.
Trzeba przyznać, że amerykańska marka zaskoczyła wszystkich przygotowując ten absurdalnie potężny hipersamochód. Będący połączeniem modeli ZR1 oraz E-Ray nowy Chevrolet Corvette ZR1X jest topowym modelem w całej rodzinie. Dostaliśmy w nim 5,5-litrową V8 z podwójnym turbodoładowaniem oraz płaskim wałem korbowym, która poza 1064 KM mocy dostarcza również wyśmienitą ścieżkę dźwiękową. Do tego amerykańska marka dorzuciła silnik elektryczny z E-Ray, który odpowiada za napędzanie przedniej osi. Efekt? Hybrydowy hipersamochód oferuje 1250 KM mocy oraz napęd na obie osie. Co więcej, pierwsza setka wskoczy na licznik w blisko 2,2 sekundy i możemy nim rozpędzić się maksymalnie do 375 km/h. Ponadto dostaliśmy nowy akumulator o wyższej gęstości energetycznej i pojemności netto 1,3 kWh.
Oczywiście nie samą mocą żyje człowiek i Chevrolet wprowadził kilka modyfikacji, które sprawiają, że ZR1X to prawdziwa bestia na prostej jak i na zakrętach. Amerykanie nie tylko poprawili jego właściwości jezdne, ale także dzięki dorzuceniu silnika elektrycznego z przodu odciążyli tylne opony. Tym samym samochód jest zdecydowanie stabilniejszy i wręcz przyklejony do asfaltu. Dużą robotę robi także specjalny procesor, który na bieżąco analizuje styl jazdy oraz przyczepność samochodu, aby zapewnić jak najlepsze rozdzielanie mocy.

Chevrolet Corvette ZR1X idealne na tor
Poza tym elektryczna jednostka napędowa nie powinna cierpieć na brak mocy, tym samym będziemy mieć na stałe napęd na obie osie. Co więcej, ZR1X oferuje kilka trybów jazdy. Znajdziemy w nim „Qualifying”, aby uzyskać jak najlepszy czas okrążenia, „Endurance” aby dłużej czerpać frajdę z jazdy oraz „Push-To-Pass”, które sprawdzi się przy wyprzedzaniu. Całość dopełnia zestaw hamulcowy opracowany przez firmę Alcon. Z przodu znajdziemy 10-tłoczkowe zaciski, z kolei z tył 6-tłoczkowe. Do tego dostaniemy 16,5-calowe tarcze hamulcowe. Nic dziwnego, tak duża moc potrzebuje równie dużych hamulców.
Chevrolet zadbał również o to, aby wpasować się w gusta klientów. Jeżeli częściej będziesz korzystał ze zwykłych dróg, to możesz zdecydować się na ogumienie Michelin Pilot Sport 4S. Z kolei za dodatkową dopłatą możemy dostać pakiet ZTK Package, który dorzuca opony Michelin Pilot Sport Cup 2 i sztywniejsze zawieszenie. Jeżeli nadal nie czujesz się usatysfakcjonowany, to możesz dorzucić pakiet aerodynamiczny, który zwiększy siłę docisku do 545 kg.
Damian Kaletka
fot. Chevrolet







