Chciał poszpanować Ferrari – skończyło się wypadkiem

Jazda szybkimi samochodami wymaga pewnych umiejętności. Oczywiście prowadzą się genialnie, ale moc, która jest do dyspozycji nie zawsze odpowiada kierowcy, które po prostu przesadza. Często kończy się tak jak na poniższym filmie, czyli źle.

Takich wypadków było już sporo. Kierowca Ferrari 458 Italia postanowił pochwalić się szybkim autem przed nagrywającym przechodniem. Sami pewnie sądzicie jak to się skończyło.

Zbyt duży gaz w podłodze, tylny napęd, wyjazd na ulicę i skończyło się zahaczeniem o krawężnik i wizytą w słupie. Przykro się na to patrzy!

I jak widać, chwila słabości potrafi słono kosztować. 570 KM z V8 tym razem przerosło kierowcę.

Źródło: Youtube

Dyskusja

komentarzy

Konrad Stopa

Konrad Stopa

Motopasjonat z krwi i kości, który pisze o samochodach z wielką przyjemnością czekając na komentarze, nawet te uszczypliwe. Od małego poznawał auta na ulicy po dźwięku silnika i już wtedy marzył, by zmieniać "cztery kółka" jak rękawiczki - dzięki Motopodprad.pl to się spełnia! Tego zapaleńca znajdziecie też na Instagramie - @stopao
Follow Me: