Kolejny dzień, kolejna chińska marka pojawia się na Polskim rynku. Changan, bo o nim mowa, jest dla nas czymś nieznanym, jednak nie jest to mały gracz i warto mu się przyjrzeć.
Polska to kolejny kraj ekspansji Changan na europejskie rynki
Od czasu swego powstania (niemal 45 lat temu) Changan zadomowił się już w 118 krajach z czego 17 z nich jest w Europie. Marka chwali się, że tak naprawdę jest obecna na Starym Kontynencie już od 2001 roku i od tego czasu udało im się uruchomić cztery centra projektowo–rozwojowe. W ubiegłym roku sprzedali prawie 3 miliony samochodów na całym świecie. To naprawdę solidny wynik. Co więcej, od jakiegoś czasu po pomoc Changana przy projektowaniu elektryków sięgnęła Mazda. Nie tak dawno debiutująca Mazda 6e jest niczym innym jak lekko zmienionym Changanem Deepal SL03. Również Mazda CX6-e powstała dzięki platformie modelu Deepal S07, który pojawi się w startowej ofercie tej marki w Polsce.
Chińczycy wstrzymywali się z debiutem na naszym rynku ze względu na chęć solidnego dopasowania swojej oferty do oczekiwań polskich klientów oraz odpowiednie zadbanie o sieć serwisowo-sprzedażową już od samego początku. Planowanych jest uruchomienie 23 punktów dealerskich w 17 miastach w Polsce już w pierwszym roku działalności marki. Do tego przygotowano magazyny części zamiennych między innymi w Holandii tak by dostawy były możliwie jak najszybsze. Changan oferuje na swe samochody spalinowe 7 lat gwarancji z limitem 160 000 km lub 8 lat i limitem 200 000 km w przypadku elektryków.

Na początek dostaniemy cztery SUV-y. Dwa z nich będą w pełni elektryczne, dwa benzynowe
Zacznijmy od modelu, którym Changan chwalił się najbardziej. Deepal S07 ma oferować niemal topowe rozwiązania dostępne w tej marce. Jest to model w pełni elektryczny z dynamicznie narysowanym nadwoziem o długości 4750 mm i rozstawem osi na poziomie 2900 mm. Skrywa ono w sobie wiele ciekawych detali jak chociażby bezramkowe szyby. Deklarowany zasięg to 475 kilometrów. Akumulator trakcyjny jest wykonany w technologii NCM i ma pojemność niemal 80 kWh. Maksymalna moc ładowania wynosi tu 93 kW. Silnik elektryczny został umieszczony przy tylnej osi i generuje 217 KM oraz 320 Nm momentu obrotowego.
Wnętrze w pierwszym kontakcie sprawia przyjemne wrażenie. Główny i tak naprawdę jedyny ekran ma przekątną 15,6 cala i co ciekawe może on zmieniać swój kąt (być bardziej skierowany ku kierowcy lub w stronę pasażera). Przed kierowcą znalazł się jedynie wyświetlacz przezierny, który poza przedstawianiem nam podstawowych danych dotyczących jazdy ma także za pomocą rozszerzonej rzeczywistości nakładać wskazówki z nawigacji na drogę przed nami. Cennik Deepal S07 ma na razie tylko jedną kwotę – jest to 204 900 zł.





Deepal S05 to drugi z elektrycznych modeli, który Changan będzie oferował na naszym rynku. Tutaj dostaniemy dwie wersje wyposażenia (Pro oraz Max) i dwa rodzaje napędu. Podstawowo będzie to jeden silnik elektryczny umieszczony przy tylnej osi generujący 272 KM i 290 nm momentu obrotowego. Wersja AWD dokłada do tego drugi silnik elektryczny przy przedniej osi (163 KM i 212 Nm) co sumarycznie da nam 435 KM. Akumulator ma pojemność 68,8 kWh i został wykonany w technologii LFP. Maksymalna moc ładowania to 200 kW. Deklarowany zasięg dla wersji RWD to 485 km, a dla AWD to 445 km.
Deepal S05 prezentuje nieco spokojniejszy i bardziej obły design, choć i w nim nie zabrakło bezramkowych szyb. Samochód mierzy 4598 mm długości, a rozstaw osi to 2880 mm. Przyznać trzeba, że zarówno S05 jak i S07 oferują naprawdę bardzo dużo miejsca na nogi w drugim rzędzie. Wnętrze S05 jest zbliżone swym wyglądem do większego brata. Tu również króluje jeden obracany ekran, a przed kierowcą otrzymamy wyświetlacz Head-Up. Cennik S05 ma zaczynać się od kwoty 169 900 zł za bazowy napęd i wersję wyposażenia Pro. Lepiej wyposażona odmiana Max wymaga wyłożenia już 179 900 zł, a topowa odmiana AWD łączoną tylko z wyposażeniem Max to już 189 900 zł.






Gamę modeli spalinowych otwiera CS55 Plus. Pod maską tego samochodu pracuje benzynowa, turbodoładowana jednostka o pojemności 1.5 litra BlueCore z bezpośrednim wtryskiem paliwa o mocy 180 KM i 280 Nm momentu obrotowego. Wraz z tym motorem sparowano 7–biegową, dwusprzęgłową przekładnię automatyczną. CS55 Plus jest typowym przedstawicielem kompaktowych SUV-ów klasy C. Z zewnątrz design jest mocno charakterystyczny, choć w niektórych miejscach wydaje mi się, że widać lekką inspirację koreańskimi produktami. Wnętrze jest znacznie bardziej konwencjonalne niż w modelach elektrycznych. Mamy tu dwa ekrany, gdzie ten przed kierowcą ma przekątną 10.25 cala, a ten na środku 14,6 cala. Multimedia wydają się działać płynnie, choć ciężko jest mi ocenić ich funkcjonalność i praktyczność. Niewątpliwym plusem w każdym Changan-ie była implementacja języka polskiego do systemu bez wyraźnych błędów czy wpadek w tłumaczeniu. Wersja wyposażenia jest tylko jedna tak samo jak i silnik, dlatego też cennik jest bardzo prosty. Za CS55 trzeba będzie zapłacić 129 900 zł, choć na start dostajemy 7300 zł rabatu wraz z promocyjnym ubezpieczeniem i finansowaniem.

Większy spalinowy brat CS75 Plus jest autem pozycjonowanym o segment wyżej. To SUV klasy D mający przekonywać do siebie przestronnością wewnątrz. Co prawda nie oferuje on trzech rzędów siedzeń, ale na tych dwóch, które są dostępne jest sporo miejsca. Kanapa z tyłu jest bardzo miękka i została ustawiona nieco wyżej niż fotele z przodu. Deska rozdzielcza w CS75 oferuje aż trzy ekrany. Dwa główne mają te same wielkości co w CS55, natomiast ten dodatkowy przed pasażerem ma 12,3 cala. Pod maską pracuje niemal ten sam zestaw napędowy co w mniejszym CS55. Silnik jest ten sam, generuje taką samą moc i moment, jednak połączono go z klasyczną, hydrokinetyczną przekładnią automatyczną o 8 przełożeniach. Jest to znana konstrukcja od Aisina. W przypadku CS75 cennik także jest prosty – 149 900 zł, a w promocji na początek 141 400 zł. Tutaj także dostaniemy promocyjne ubezpieczenie i finansowanie.

Wszystkie modele mają już być dostępne do oglądania w salonach dealerskich. Po dzisiejszej prezentacji i debiucie widać, że Chińczycy mają spore ambicje. Przygotowana oferta ma trafiać zarówno do osób szukających czegoś z tradycyjnym napędem jak i tych szukających nowoczesności i elektryfikacji. W tym miesiącu ma dołączyć do gamy jeszcze jedne napęd – hybryda typu plug-in w modelu Deepal S05. Pomimo iż wszystkie zaprezentowane modele sprawiają dobre pierwsze wrażenie, tak w samochodzie najważniejsze jest to jak on jeździ, dlatego też pełną ocenę Changana będziemy mieli po odbyciu klasycznego testu.
Jakub Głąb
Zdjęcia z premiery marki Changan w Polsce:

























