Tym razem nie dostaniemy kolejnego SUV-a, lecz kompakta segmentu B i to z napędem typu plug-in. BYD DOLPHIN G DM-i nie gra jednak ceną. Ma zaoferować klientom to, czego nie ma w swojej ofercie Toyota ani pozostali konkurenci.
Chińczycy przyzwyczaili nas, że oferują oni samochody, które w dużej mierze są tańsze od „europejskiej” konkurencji lub też oferują lepsze wyposażenie. W przypadku BYD DOLPHIN G DM-i postawili jednak na zupełnie inną strategię. Otóż chiński kompakt startuje od kwoty 105 000 złotych i będzie to pierwszy hatchback segmentu B, który oferuje hybrydę typu plug-in pod maską. Dla porównania Toyotę Yaris Hybrid dostaniemy nawet za 90 000 złotych, a lepiej wyposażone warianty zbliżą się cenowo do nowego BYD. Jest jednak jeden zasadniczy problem. Zarówno Toyota Yaris, jak i inni konkurenci oferują co najwyżej klasyczne hybrydy. Tym samym nie mamy możliwości ich ładowania z gniazdka.

Przejedziemy nawet 1040 km bez tankowania
I tutaj właśnie ma spoczywać potencjał BYD DOLPHIN G DM-i. Otóż oferuje on akumulator o pojemności 18,3 kWh, który pozwala przejechać do 105 km według norm WLTP. Do tego na pełnym baku i z naładowanym akumulatorem przejedziemy nawet 1040 km. Dotychczas były to wyniki raczej serwowane nam przez większe SUV-y. Do większego nadwozia łatwiej jest wpakować cały osprzęt hybrydy typu plug-in, a do tego sprzedać go za lepsze pieniądze. W segmencie B, gdzie poza Yarisem znajdziemy Opla Corsę, Skodę Fabię, Renault Clio czy Volkswagena Polo cena gra dużą rolę. Do tego dochodzi kwestia wygody. Zwykła hybryda nie wymaga ładowania z gniazdka, a jednocześnie znacząco obniża nasze spalanie w mieście.
Według BYD wielu klientów jest gotowych, aby kupić niewielkiego kompakta i regularnie ładować go w domu lub w pracy. Dzięki tej niewielkiej niedogodności mogą liczyć na marginalne koszty codziennych tras w mieście, a jednocześnie nie muszą drżeć w trasie w obawie o zasięg. Producent zadeklarował spalanie na poziomie zaledwie 1,4 litra na setkę, a jednak mówimy tutaj o samochodzie, który mierzy 4,16 metra długości i może pochwalić się 425-litrowym bagażnikiem. Myślę, że znajdą się na niego chętni. Zwłaszcza, że BYD zapewne zaserwuje nam co najmniej dobre wyposażenie w standardzie.
Damian Kaletka
fot. BYD







