Potomkowie założycieli Alpina wracają do motoryzacji wraz z nową marką. Bovensiepen Zagato pokazuje prawdziwy kunszt projektantów i bazuje na BMW M4. Co ciekawe, firma nie wykorzystała jako podstawy wersji coupe, ale sportowe kabrio.
Cóz… Po wielu chińskich nazwach widok takiego szyldu z pewnością jest odmianą. Aczkolwiek niekoniecznie miłą, a sama nazwa bardzie pasuje do jakiegoś leku niż samochodu poruszającego się po publicznych drogach. Może i zapada w pamięć, ale bardzo łatwo ją przekręcić i niekoniecznie dobrze wygląda na samochodzie. Odejdźmy od nomenklatury i skupmy się jednak na samym samochodzie. Swoje pierwsze dzieło marka pokazała podczas tegorocznego Konkursu Elegancji we włoskim Villa d’Este. Muszę przyznać, że samochód wygląda zdecydowanie lepiej niż brzmi jego nazwa.

Zagato to włoskie studio stylistyczne, które może pochwalić się wieloma naprawdę ciekawymi projektami. Niestety ich spora część jest równie kontrowersyjna, więc firma ma wielu zatwardziałych przeciwników. Efekt niemiecko-włoskiego mariażu wygląda nieźle, jednak ma kilka elementów, które niekoniecznie przypadną Wam do gustu. Przede wszystkim Bovensiepen Zagato bazuje na M4 convertible, jednak zamiast tradycyjnego materiałowego dachu dostaliśmy „podzielony” lub też „bąbelkowy” dach. Wygląda to z pewnością oryginalnie, ale niekoniecznie estetycznie. Niemniej jednak z nadwozia zniknęły słupki B przez co szklarnia prezentuje się bardzo elegancko.

Bovensiepen Zagato czerpie inspirację z innych marek?
Z kolei przód samochodu wygląda nieco dziwnie. Nie znajdziemy tam charakterystycznych dla BMW nerek, a wydłużoną maskę z otworem w kształcie litery „U”. Prawdę mówiąc przedni pas Bovensiepen Zagato wygląda tak, jakby projektanci zapatrzyli się na Acurę, nanieśli projekt na nadwozie BMW i okrasili to nutką Mustanga. Natomiast tył to zupełnie inna historia. Znajdziemy tam Zgrabne reflektory oraz ogromny, agresywny dyfuzor otoczony podwójnymi końcówkami układu wydechowego z tytanowego systemu Akrapovič, który zmniejsza wagę o 40 procent w porównaniu ze standardowym układem wydechowym M4. Po otworzeniu drzwi ukaże nam się znajome wnętrze, które mogliśmy zobaczyć w M4. W przypadku tego egzemplarza zostało ono skąpane w niebieskim kolorze, który prezentuje się równie oryginalnie, co elegancko. Oczywiście klienci dostaną do wyboru 16 standardowych kolorów skóry i 45 odcieni Alcantary.
Z kolei pod maską Bovensiepen Zagato znajdziemy zmodernizowaną 3-litrową podwójnie turbodoładowaną rzędową szóstkę. Dostarcza ona 611 KM mocy oraz 700 Nm maksymalnego momentu obrotowego, co oznacza niezły wzrost względem bazowych 480 KM i 550 Nm. Jednocześnie jest cięższe od M4 o dodatkowe 120 kg, jednak nie przeszkadza to, aby wystrzelić od zera do setki w zaledwie 3,3 sekundy oraz przekroczyć barierę 300 km/h prędkości maksymalnej. Do tego dostaniemy napęd na obie osie oraz automatyczną skrzynię biegów. Tajemnicą pozostaje natomiast cena, którą poznamy do końca czerwca, jednak z pewnością będzie ona zaporowa. Pierwsze dostawy rozpoczną się w drugim kwartale przyszłego roku.
Damian Kaletka
fot. Bovensiepen






