Tego modelu nie trzeba nikomu przedstawiać, gdyż od wielu lat cieszy się sporą popularnością. Bawarczycy uznali jednak, że nadszedł najwyższy czas na odsłonięcie kolejnej generacji kompakta. Nowe BMW Serii 1 wjedzie na rynek już w październiku.
Nowa Seria 1 wprowadza znaczny powiew świeżości. Co prawda nadal otrzymaliśmy podobną konstrukcję, jednak inżynierowie i projektanci zadbali o to, abyśmy nie mogli narzekać na brak nowości. Oczywiście na pierwszy ogień idzie aspekt wizualny, a wprowadzone zmiany zawsze znajdą swoich zwolenników jak i przeciwników. Tak też z pewnością będzie ze zmienionym nadwoziem Serii 1. Bawarczycy wygładzili przód pojazdu i muszę przyznać, że prezentuje się on znacznie łagodniej od poprzednika. Znajdziemy w nim nieco mniejsze reflektory oraz charakterystyczny grill o rozsądnych wymiarach, który również wydaje się być nieco mniejszy. Projektanci przemodelowali również zderzak, który prezentuje się nieco bardziej masywnie.
Jak dla mnie tył pojazdu prezentuje się znacznie lepiej i tutaj również znajdziemy nowy zderzak. Oprócz niego na tyle znalazły się nowe reflektory zachodzące na klapę bagażnika. W wariantach podstawowych nowe BMW Serii 1 raczej nie będzie wyglądało zbyt zjawiskowo, ale po dorzuceniu kilku opcji oraz większych felg powinniśmy być zadowoleni z końcowego rezultatu. Warto także wspomnieć, że nowa Seria 1 urosła względem poprzedniczki i mierzy teraz 4361 mm długości, 1800 mm szerokości oraz 1459 mm wysokości.

We wnętrzu znajdziemy natomiast charakterystyczny układ dwóch ekranów połączonych w jedną całość. Wygląda to dosyć schludnie, jednak już teraz możemy zauważyć, że z interioru zniknął klasyczny panel iDrive. Z pewnością nie jest to najlepsza wiadomość. Równie mieszane uczucia wzbudza we mnie pozbycie się panelu służącego do obsługi klimatyzacji, co negatywnie odbije się na wygodzie korzystania z tego samochodu. Dużym plusem będzie szeroki wachlarz dostępnych materiałów oraz możliwości konfiguracji wnętrza, co przypadnie do gustu bardziej wymagającym klientom.
BMW Serii 1 z dieslem
Klienci nie powinni również narzekać na gamę dostępnych jednostek napędowych. Znajdziemy w niej również 2-litrowego diesla, który jest dostępny w dwóch wariantach, Pierwszy z nich o oznaczeniu 118d oferuje 148 KM mocy oraz 360 Nm maksymalnego momentu obrotowego, co pozwoli wystrzelić do setki w 8,3 sekundy. O oczko wyżej znalazł się wariant 120d dostarczający 161 KM mocy oraz 400 Nm momentu obrotowego. Tym razem pierwsza setka wskoczy na licznik w 7,9 sekundy. Warto także wspomnieć, że w obu przypadkach mówimy o miękkich hybrydach z 48-woltową instalacją.
Bawarczycy największe nadzieje pokładają w wersji 120i, która zapewne przyciągnie do siebie najwięcej klientów m.in ze względu na przystępną cenę. Pod jej maską spocznie 1,5-litrowy, trzycylindrowy benzyniak z układem miękkiej hybrydy. W tym przypadku kierowca otrzyma do dyspozycji 168 KM mocy oraz 280 Nm momentu obrotowego. Dzięki czemu pierwszą setkę zobaczymy już w 7,8 sekundy.

Creme de la creme pozostanie wariant M135 xDrive. Z jego szyldu zniknęło charakterystyczne „i”, a sam dopisek „M1” jest większy aby zaakcentować serię modelu. Pod jego maską znajdziemy 2-litrowego, turbodoładowanego benzyniaka, który zaoferuje nam 296 KM mocy oraz 400 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Tutaj nie możemy mówić o żadnych półśrodkach, gdyż pierwsza setka wskoczy na licznik w zaledwie 4,9 sekundy i będziemy mogli rozpędzić się maksymalnie do 250 km/h.
Nowe BMW Serii 1 oficjalnie trafi do sprzedaży już w październiku bieżącego roku.
Damian Kaletka
fot. BMW







