Bawarczycy szykują się do wprowadzania na rynek absurdalnie potężnego i w pełni elektrycznego BMW M3. Nadchodzący elektryk otrzyma aż cztery silniki elektryczne i zdaniem dyrektora generalnego BMW M, Franka van Meela, zdoła „pokonać wszystko”.
Wiele marek postanowiło skorygować swoje plany dotyczące elektryfikacji. Spadający popyt na samochody elektryczne sprawił, że specjaliści od analizy wyników sprzedaży przychylniejszym okiem patrzą w kierunku samochodów spalinowych. Jednak nie we wszystkich koncernach. BMW zamierza twardo stać na swoim i zrealizować wcześniejsze obietnice. A najważniejsza z nich dotyczy wyczynowych elektryków spod szyldu M. Bawarczycy zamierzają w przeciągu najbliższych lat wprowadzić na rynek pojazdy elektryczne o wysokich osiągach, które będą korzystały z płyty podłogowej Neue Klasse. Jednym z nich będzie nowe BMW M3, które według dyrektora generalnego BMW M, Franka van Meela, zdoła „pokonać wszystko”.
Podczas niedawnego wywiadu dla portalu Motor Trend zdradził, że z niecierpliwością czeka na M3 korzystające z czterech silników elektrycznych. Uważa, że BMW idealnie wykorzystuje możliwość sterowania układem napędowym i podwoziem „za pomocą jednej centralnej logiki”, tworząc „neutralny, liniowy i przewidywalny” samochód o osiągach, który zaoferuje moc pozwalającą pokonać praktycznie wszystko.

BMW M3 wgniecie nas w fotel
Cóż, jest to naprawdę ciekawa obietnica. Warto także wspomnieć, że we wcześniejszych wywiadach Frank Weber, szef działu inżynieryjnego i badawczo-rozwojowego BMW, zasugerował, że M3 zaoferuje nam 1 megawat mocy. Co to oznacza? Po szybkim przeliczeniu możemy sądzić, że otrzymamy niesamowite 1341 KM mocy. Oprócz tego wyczynowy elektryk zaoferuje nam nowe akumulatory, specjalne chłodzenie, dedykowane silniki, architekturę 800 V i specjalne oprogramowanie do obsługi tego wszystkiego.
Bawarczycy nie zamierzają jednak ograniczać się wyłącznie do czterosilnikowego elektryka. W powietrzu wisi również lżejszy wariant z napędem wyłącznie na tylną oś. Możemy sądzić, że na jego pokład trafią dwa silniki elektryczne dostarczające „zaledwie” około 670 KM mocy. Być może w przyszłości pojawi się również elektryczne M3 Touring, jednak jest to naprawdę odległa przyszłość. Nowa Seria 3 oparta na Neue Klasse pojawi się w 2026 roku, a rok później dołączy do niego M3. Z kolei potencjalne kombi mogłoby pojawić się pod koniec dekady.
Ile przyjdzie nam zapłacić za tego elektrycznego potwora? Jeszcze tego nie wiemy, jednak możemy być pewni, że nie będzie to samochód skierowany do zwykłych śmiertelników. Oby tylko jego finalna cena nie poszła śladami zapewnień van Meela i nie przebiła wszystkich.
Damian Kaletka
fot. BMW







