Jeep Renegade

Audi S8 na sterydach

Jeżeli właściciel Audi S8 z czterolitrowym potworem pod maską narzeka na osiągi swojej sportowej limuzyny może oddać ją w ręce specjalistów z ABT – chłopaki przywrócą mu uśmiech na usta! 

W standardzie widlasta ósemka 4.0 TFSI z dwiema turbinami wyciąga 520 KM i 650 Nm momentu obrotowego. Nieźle? Pewnie, że tak! Ale ABT dzięki dwóm pakietom mocno tę wartość podkręca. Opcja numer jeden dla tych, którym seria nie wystarcza to 640 KM i 780 Nm, opcja numer dwa aż 675 KM i 840 Nm.

Pewnie jesteście ciekawi osiągów. W drugiej konfiguracji S8 rozpędza się do 100 km/h w 3,6 sekundy, a prędkość maksymalna z elektronicznym kagańcem wynosi 290 km/h. S8 ze słabszym pakietem przestaje się rozpędzać, gdy na liczniku widnieje 280 km/h.

2127 Audi S8 na sterydach

Czy przy osiągach godnych Ferrari wygląd ma jeszcze jakieś znaczenie? Chyba nie. Z takiego samego założenia wyszli w ABT, bo poza innymi felgami (20 lub 21 cali), znaczkiem ABT z tyłu i niższym o 25 mm zawieszeniem nic się nie zmieniło. Ale czy to źle? S8 ABT wygląda naprawdę zacnie!

agier

fot. ABT

Dyskusja

komentarzy

Adam Gieras

Adam Gieras

Cześć! Jestem pomysłodawcą portalu MotoPodPrąd i od samego początku pełnię zaszczytną funkcję redaktora naczelnego. Urodziłem się w 1984 roku w Warszawie, z wykształcenia jestem politologiem i prawie dziennikarzem (jak prezydent Kwaśniewski, chociaż studiów nie skończyłem...), a od kilku lat zawodowo poruszam się w świecie afiliacji. Myślę, że mogę nazywać się pasjonatem motoryzacji od dziecka – już w wieku 2-3 lat pytałem o każdy samochód spotkany na ulicy: „co to?”, a dorośli musieli udzielać odpowiedzi. W wieku 10 lat pamiętałem dane techniczne i ceny wszystkich modeli dostępnych na polskim rynku – prenumerata gazety „Auto Bazar” była dla mnie ważniejsza niż nowy rower czy deskorolka. Prawo jazdy zacząłem robić na 3 miesiące przed ukończeniem 17 lat i odkąd odebrałem upragniony dokument nie rozstaję się z czterema kółkami. Dzięki motopodprad.pl udało mi się spełnić nie jedno marzenie – za co dziękuję także Wam, Czytelnikom. Prowadziłem kilkaset samochodów, więc myślę, że wreszcie poza teoretyzowaniem, mogę coś o motoryzacji powiedzieć i być może będę miał rację. Z testowania czerpię przyjemność, ale nie mierzę samochodów linijką, nie sprawdzam każdego plastiku pod względem faktury, nie interesuje mnie jaki rodzaj koła zapasowego lub zestawu do pompowania znajduje się pod podłogą. Od tego są inni. Uwielbiam auta z przełomu lat 80- i 90-tych. W moim skromnym garażu stoją obecnie Skoda Octavia III 1.4 TSI 150 KM oraz pomału doprowadzane do perełki Audi A4 B5 1.9 TDI 116 KM. Chciałbym na co dzień jeździć japońską limuzyną z lat 90-tych, np. Lexusem LS400. W sumie to nie wiem czemu nim jeszcze nie jeżdżę...