Audi Prologue Coupe, czyli zapowiedź modelu A9

W Los Angeles zadebiutowało Audi przyszłości – koncept Prologue Coupe, który ma pokazać stylistyczną drogę marki z czterema pierścieniami na najbliższe lata.

To szerokie na dwa metry i długie na ponad pięć metrów auto, zaprojektowane przez nowego szefa stylistów Audi Marca Lichte, ma nawiązać w przyszłości walkę z Bentley’em Continental’em GT oraz Mercedesem S-Coupe.

Czego jeszcze możemy spodziewać się po tym projekcie?

Na zdjęciach z Salonu Samochodowego w Los Angeles widać, że deska rozdzielcza została praktycznie całkowicie wyczyszczona ze wszystkich przycisków i przełączników. Ich funkcję pełnią ekrany ciekłokrystaliczne, co moim zdaniem za bardzo upodabnia Prologue do aut z filmów science fiction. Z zewnątrz natomiast koncept prezentuje się całkiem zacnie. Bardzo duży grill i zdecydowanie ostre linie mogliśmy już zaobserwować w nowym Audi TT, ale Prologue jest jeszcze bardziej surowy i agresywny.

Pod jego maską znajdzie się najprawdopodobniej znane i lubiane 4.0 TFSI V8 o mocy 605 KM i momencie równym 700Nm (+50Nm z overboost). Napęd na cztery koła oraz 8-biegowy superszybki Tiptronic mają mu załatwić pierwsze 100 km/h w zaledwie 3,7 sekundy. Co ciekawe, koncept został wyposażony w cztery koła skrętne – tylna koła skręcają się pod kątem 5 stopni.

Czy Prologue wejdzie do produkcji? Tego na 100 % nie potwierdzi na razie nikt. Wiadomo jedynie, że jego stylistykę przejmie nowe Audi A4, którego premiery powinniśmy spodziewać się niebawem. Miłośnicy Audi powinni już przyswoić sobie te linie, kształty i maksymalną prostotę we wnętrzu. Nadchodzi nowa era dla ich ulubionej marki. Czy lepsza? Tego nie jestem pewien…

agier

fot. materiały producenta

 

 

 

Dyskusja

komentarzy

Adam Gieras

Adam Gieras

Cześć! Jestem pomysłodawcą portalu MotoPodPrąd i od samego początku pełnię zaszczytną funkcję redaktora naczelnego. Urodziłem się w 1984 roku w Warszawie, z wykształcenia jestem politologiem i prawie dziennikarzem (jak prezydent Kwaśniewski, chociaż studiów nie skończyłem...), a od kilku lat zawodowo poruszam się w świecie afiliacji. Myślę, że mogę nazywać się pasjonatem motoryzacji od dziecka – już w wieku 2-3 lat pytałem o każdy samochód spotkany na ulicy: „co to?”, a dorośli musieli udzielać odpowiedzi. W wieku 10 lat pamiętałem dane techniczne i ceny wszystkich modeli dostępnych na polskim rynku – prenumerata gazety „Auto Bazar” była dla mnie ważniejsza niż nowy rower czy deskorolka. Prawo jazdy zacząłem robić na 3 miesiące przed ukończeniem 17 lat i odkąd odebrałem upragniony dokument nie rozstaję się z czterema kółkami. Dzięki motopodprad.pl udało mi się spełnić nie jedno marzenie – za co dziękuję także Wam, Czytelnikom. Prowadziłem kilkaset samochodów, więc myślę, że wreszcie poza teoretyzowaniem, mogę coś o motoryzacji powiedzieć i być może będę miał rację. Z testowania czerpię przyjemność, ale nie mierzę samochodów linijką, nie sprawdzam każdego plastiku pod względem faktury, nie interesuje mnie jaki rodzaj koła zapasowego lub zestawu do pompowania znajduje się pod podłogą. Od tego są inni. Uwielbiam auta z przełomu lat 80- i 90-tych. W moim skromnym garażu stoją obecnie Skoda Octavia III 1.4 TSI 150 KM oraz od niedawna Volvo S70 2.4 170 KM. Pomału rozstaję się z Audi A4 B5 1.9 TDI 115 KM i doprowadzam do stanu lux Audi A3 1.8 T 150 KM, choć chyba ma więcej mocy. Jeszcze nie wiem co z nim zrobię. Jakiś pomysł?