Audi e-tron – jeżdżące laboratorium

Technologiczny przełom w Audi – pierwsze seryjne auto elektryczne właśnie wjeżdża na rynek.

Dosłownie kilkanaście dni temu Mercedes zaprezentował swój pierwszy elektryczny model EQC, teraz czas na konkurencję zza miedzy. Wygląd nowego średniej wielkości SUV-a Audi nie zaskakuje. Widać tu wiele cytatów z najnowszych modeli np. Q8. Nowości zostały skrzętnie ukryte, a jedną z nich jest pojemna bateria 95 kWh w podłodze samochodu. Jest ona w stanie dać zasięg na poziomie 400 km (WLTP), choć auto ma aż 408 KM.

Audi e tron 2020 1024 10 Audi e tron   jeżdżące laboratorium

Jak z ładowaniem? Audi zastosowało nowatorski system baterii, które można naładować szybką ładowarką w około 30 minut do 80% zasięgu. Przy tym wszystkim producent z Ingolstadt zapewnia o sportowych osiągach i prowadzeniu samochodu. Nowością jest także system rekuperacji energii skuteczniejszy niż u konkurencji, będący w stanie ‘odzyskać’ aż 30% zasięgu. 

Audi e-tron będzie w pewnym sensie pokazowym modelem Audi, dlatego dostanie wiele nowinek technologicznych, niekoniecznie stosowanych wcześniej. Aktywny tempomat ma współpracować z systemem rekuperacji energii, a w opcji dostępne będą cyfrowe lusterka.

Opublikowano cenniki e-trona dla USA. Kosztuje on tam od $74 800 (ok. 275 tys. zł). Zamówienia można już składać z zaliczką 1 tys. dolarów, ale dostawy rozpoczną się w połowie 2019 r.

Bartłomiej Puchała
fot. Audi

Dyskusja

komentarzy

Bartłomiej Puchała

Bartłomiej Puchała

Nie jest fanem szybkiej jazdy. Dużo większą przyjemność sprawia mu płynność prowadzenia. Dziennikarstwo motoryzacyjne to dla niego zabawa i hobby, choć marzy o przejściu na zawodowstwo. Miłośnik youngtimerów i sleeperów oraz kultowego już Top Gear - posiadacz wszystkich wydanych numerów polskiej wersji magazynu. Na co dzień upala prawie trzydziestoletnie W124.