Aston Martin DBS Superleggera Volante – najpierw masa, potem rzeźba

Twórcy tego auta wyrzeźbili fantastyczny kształt, ale najpierw musieli dodać mu trochę kilogramów. Efektem jest Aston Martin DBS Superleggera w wersji Volante.

Faktycznie jest to najszybsze obecnie auto ze zdejmowanym dachem. Osiąga bowiem 340 km/h, więc delikatnie przebija swojego bardziej luksusowego konkurenta – Bentleya Conti GTC. Auta te po części konkurują ze sobą, ale Aston przypadnie do gustu tym, którzy cenią sobie czysto sportowe prowadzenie.

Za ścieżkę dźwiękową odpowiada 5,2-litrowe V12 twin turbo o mocy 725 KM. Pierwsza setka pojawia się po 3,6 s, ale najlepszym trikiem Astona jest system Aeroblade II, tak jak w coupe. Polega to na przepuszczaniu powietrza specjalnymi kanałami przez tylną część nadwozia, by poprawić siłę  docisku. W Volante system ten zmodyfikowano z powodu innej konstrukcji dachu, ale auto generuje tylko o 2% mniejszy docisk niż coupe.

Aston Martin DBS Superleggera Volante 2020 1280 04 1024x732 Aston Martin DBS Superleggera Volante   najpierw masa, potem rzeźba

Teraz garść ciekawostek na temat Volante. Jego dach składa się z 8 warstw i był testowany zarówno w Dolinie Śmierci jak i za kołem podbiegunowym. Mechanizm został przetestowany w ciągłym użytku przez miesiąc – wykonał ponad 100 tys. cykli. Odpowiada to 10 latom normalnego użytkowania samochodu na co dzień. Auto potrzebuje 14 sekund na otwarcie dachu i 16 na jego zamknięcie. Można to zrobić podczas powolnej jazdy lub zdalnie przy pomocy kluczyka.

Aston Martin DBS Superleggera Volante 2020 1280 08 1024x722 Aston Martin DBS Superleggera Volante   najpierw masa, potem rzeźba

Niestety, to wszystko sporo waży. Volante jest o 177 kg cięższy niż coupe, co w przypadku nazwy ‘Superleggera’ ma spore znaczenie. Można więc powiedzieć, że styliści wyrzeźbili fantastyczną sylwetkę, ale najpierw konieczna była solidna podwyżka masy. Cóż, taka kolej rzeczy.

Bartłomiej Puchała
fot. Aston Martin

Dyskusja

komentarzy

Bartłomiej Puchała

Bartek Puchała

Nie jest fanem szybkiej jazdy. Dużo większą przyjemność sprawia mu płynność prowadzenia. Dziennikarstwo motoryzacyjne to dla niego zabawa i hobby, choć marzy o przejściu na zawodowstwo. Miłośnik youngtimerów i sleeperów oraz kultowego już Top Gear - posiadacz wszystkich wydanych numerów polskiej wersji magazynu. Na co dzień upala prawie trzydziestoletnie W124.