Polscy kierowcy coraz chętniej wybierają się za granicę własnym samochodem, doceniając niezależność, jaką daje taka podróż. W ferworze przygotowań często pojawia się jednak dylemat dotyczący wyboru odpowiedniej polisy. Czy na wyjazd wystarczy assistance krótkoterminowe, czy lepiej zainwestować w ubezpieczenie turystyczne, a może optymalnym wyjściem jest zakup obu tych produktów? Choć na pierwszy rzut oka mogą się one wydawać podobne, służą do zupełnie innych celów.
Czym jest assistance krótkoterminowe?
Assistance krótkoterminowe to polisa komunikacyjna zawierana na ściśle określony czas, skrojona na miarę zagranicznych wyjazdów. Jej rola sprowadza się wyłącznie do opieki nad pojazdem i zapewnienia podróżującym dalszej mobilności. W praktyce oznacza to wsparcie logistyczne i finansowe w razie awarii, wypadku czy kradzieży auta. Ubezpieczyciel organizuje i opłaca między innymi holowanie uszkodzonego samochodu do najbliższego lub wskazanego warsztatu, a także próbuje dokonać naprawy na miejscu zdarzenia, co bywa zbawienne przy pękniętej oponie, rozładowanym akumulatorze czy braku paliwa.
Jeśli usterka wymaga dłuższego postoju w zagranicznym serwisie, polisa pozwala na wynajęcie samochodu zastępczego lub pokrywa koszty noclegu w hotelu w oczekiwaniu na odbiór sprawnego auta. Zapewnia również nieocenione wsparcie polskojęzycznej infolinii w logistyce całego przedsięwzięcia.
Co obejmuje ubezpieczenie turystyczne?
Z kolei ubezpieczenie turystyczne obejmuje ochronę dla samego kierowcy oraz jego pasażerów, koncentrując się na ich zdrowiu i życiu. Wielu podróżnych błędnie zakłada, że darmowa karta EKUZ w pełni rozwiązuje ten problem, jednak nie pokrywa ona kosztów ewentualnych akcji ratowniczych, leczenia w placówkach prywatnych ani specjalistycznego transportu medycznego do Polski.
Odpowiednia polisa podróżna przejmuje na siebie finansowanie wizyt lekarskich i hospitalizacji po nagłym zachorowaniu lub nieszczęśliwym wypadku. Dodatkowo produkt ten najczęściej rozbudowany jest o ubezpieczenie następstw nieszczęśliwych wypadków (NNW), odpowiedzialności cywilnej w życiu prywatnym chroniącej przed skutkami szkód wyrządzonych osobom trzecim, a także o wsparcie w przypadku utraty bagażu lub kradzieży dokumentów.
Dlaczego warto połączyć obie polisy?
Oba te produkty w żadnym stopniu się nie wykluczają, a wręcz idealnie uzupełniają, dlatego ich łączenie jest najbardziej odpowiedzialnym krokiem przed wyruszeniem w zagraniczną trasę. Dobrze obrazuje to sytuacja poważniejszej kolizji na autostradzie. W takim momencie to w ramach assistance ubezpieczyciel zajmie się rozbitym autem, organizując lawetę oraz pojazd zastępczy do kontynuowania urlopu. Równocześnie to z ubezpieczenia turystycznego zostanie pokryte finansowanie przyjazdu zagranicznej karetki, opieki medycznej nad poszkodowanymi pasażerami oraz ewentualnego transportu chorego do ojczyzny.
Decydując się na zakup obu polis, warto jednak dokładnie wczytać się w Ogólne Warunki Ubezpieczenia (OWU), aby w razie awarii uniknąć przykrych niespodzianek z powodu ukrytych limitów. W przypadku assistance krótkoterminowego kluczowy jest limit kilometrów dla holowania – najtańsze warianty gwarantują odwiezienie auta jedynie do najbliższego warsztatu (np. w promieniu 50 kilometrów), podczas gdy bogatsze pakiety oferują limit rzędu 1000 kilometrów, pozwalający na zwiezienie zepsutego pojazdu aż do Polski. Właściciele starszych pojazdów muszą też pamiętać o restrykcjach wiekowych, ponieważ wiele firm ubezpieczeniowych odmawia sprzedaży krótkoterminowej ochrony dla samochodów mających więcej niż 15 czy 20 lat.
Z kolei przy wyborze ubezpieczenia turystycznego absolutnym priorytetem jest odpowiednio wysoka suma kosztów leczenia (KL), która na wyjazd do drogich pod względem medycznym krajów Europy Zachodniej nie powinna być niższa niż 200–300 tysięcy złotych. Niezwykle ważną kwestią przy obu rodzajach ubezpieczeń jest również weryfikacja ich zakresu terytorialnego – o ile w granicach Unii Europejskiej podstawowe pakiety zazwyczaj działają bez zarzutu, o tyle wyjazd poza tę strefę, na przykład na coraz popularniejsze Bałkany, najczęściej wymaga dokładnego sprawdzenia, czy standardowa ochrona tam obowiązuje, czy też niezbędne jest dokupienie jej rozszerzenia.
Podsumowując, warto zdecydować się na zakup obu polis. W ten sposób w przypadku podróży własnym samochodem zyskuje się zabezpieczenie przed wysokimi kosztami holowania czy tymi związanymi z zagraniczną ochroną zdrowia. Takie podejście zwiększa także zwiększa poczucie bezpieczeństwa oraz zapewnia wsparcie w razie ewentualnych problemów na drodze i nie tylko. Co ważne, zarówno ubezpieczenie turystyczne jak i assistance krótkoterminowe kupisz online.
Źródło: Ubezpieczam.online / art. sponsorowany
fot. Pexels







