300 koni mechanicznych i tylko 1082 kilogramy wagi. Do tego centralnie umieszczony silnik, pasy szelkowe i napęd na tył. Czy muszę dodawać coś jeszcze? Przed wami Alpine a110 R i film z jego wadami i zaletami.
Marka, która od niedawna znów jest na rynku przez wiele lat oferowała tylko jeden model. A110 to bardzo fajny samochód, który doskonale hołduje przeszłość. Wersja R, to ultralekka i niecodzienna wersja tego modelu, którą naprawdę ciężko spotkać na ulicy.
A szkoda, bo piękna! Mi na szczęście udało się nawet pojeździć, więc nie mogłem odmówić sobie przyjemności opowiedzenia wam o tym na filmie.
Alpine a110R – wady i zalety:
Niedługo pojawi się prawowita recenzja na temat tego samochodu, a ten film tak naprawdę jest trochę żartobliwy. Ktoś kto kupuje takie auto raczej nie narzeka na przywary codzienności i traktuje ten samochód w formie zabawki. A zabawka nie jest na zakupy, podróż służbową czy wczasy na drugim końcu Europy. To coś, co ma dawać frajdę, a to coupe spełnia te oczekiwania w zupełności.
Konrad Stopa
Zajrzyjcie również na nasz kanał na YouTube:








Świetny tekst i świetne wideo — dziękuję za konkretną prezentację a110 R. Doceniam, że zwróciłeś uwagę na filozofię tego auta: ultralekka konstrukcja, centralny silnik i tylny napęd faktycznie tworzą maszynę nakierowaną na czystą przyjemność z jazdy, nie na codzienny komfort. Zgadzam się też, że to bardziej zabawka niż samochód rodzinny — sam kiedyś jeździłem lekkim coupe i pamiętam, jak każdy zakręt dawał mnóstwo radości, mimo braku praktyczności. Najbardziej podobała mi się u ciebie analiza kompromisów: waga kontra użyteczność oraz humorystyczne podejście do wad. Mam pytanie: czy w filmie lub w nadchodzącej recenzji poruszysz kwestę dostępności części i serwisu dla tak niszowego modelu w Polsce? To dla mnie istotny czynnik przy rozważaniu zakupu takiego „zabawowego” samochodu. Jeszcze raz — świetny styl pisania i luz w narracji, bardzo profesjonalne, a jednocześnie przystępne podejście.