Marka, która była chwilę uśpiona, powraca z niesamowitym konceptem sedana na długie trasy. Alpina pokazała sedana z V8 opartego na BMW Serii 7. Nam się podoba, a Wam?
Premiera tej odważne wizji odbyła się na włoskim konkursie elegancji Concorso d’Eleganza Villa d’Este 2026. Obowiązkowo muszę kiedyś pojawić się na tej imprezie, ale na razie zostaje jedynie oglądanie zdjęć tych świetnych samochodów, które pojawiły się nad jeziorem Como.
Ostatnim autem Alpiny był model B7 pochodzący z 2022 roku. Jego następcą ma być właśnie przedstawiony sedan z ogromnym grillem i wąskimi światłami. Styl pasujący do auta elektrycznego, ale na szczęście tutaj dostanie GT z zapachem benzyny i odgłosem silnika V8.

Auto będzie oparte na BMW Serii 7, ale to w zupełności inny projekt. Karoseria w stylu coupe i 3drzwiowe nadwozie nie pasuje do bawarskiej limuzyny. Podobieństwa widać jednak w środku auta, ponieważ deska rozdzielcza jest niemal tożsama z tą zapowiadaną w nowej siódemce.
Ponad 500 KM z motoru V8
Plotki głoszą, że do gamy BMW Serii 7 M60i ma wejść nowy motor V8 od działu M Performance. Zapewne ten sam motor, który pokona granicę 500 koni mechanicznych, trafi właśnie do Alpiny.

Omawiana Alpina ma być szybkim samochodem, ale to nie typowo sportowy wóz. Ma zapewnić pasażerom wygodną podróż przez kilka europejskich państw. Dlatego na pokładzie można spodziewać się sporo bogatego wyposażenia znanego z BMW oraz rozwiązań technicznych jak choćby pneumatyczne zawieszenie i kilka trybów jazdy zmieniających charakterystykę auta.
Samochód na rynku ma pojawić się w 2027 roku, a niektórzy mówią już o SUV-ie od Alpiny w późniejszym terminie.
Konrad Stopa
fot. Alpina







