Program NaszEauto dobiegł końca, a nie wiemy jak będzie wyglądała jego nowa odsłona i czy w ogóle się pojawi. Producenci nie czekają jednak na rządzących i zrobili spore obniżki. W europejskiej grupie Stellantis możecie kupić elektrycznego SUV-a za mniej niż stówkę!
Dzięki obniżce o 20 tysięcy złotych cena tego modelu rozpoczyna się od atrakcyjnych 99 900 złotych. Przypomnę tylko, że mamy do czynienia z elektrycznym kompaktowym SUV-em, który faktycznie jest z Chin, ale stoi za nim wielki europejski koncern. Leapmotor B10 kosztuje teraz bez dopłaty tyle, co kiedyś z rządową dopłatą.
Jak to możliwe? Magia!

W tej cenie naprawdę będzie ciężko znaleźć lepsze auto, które będzie samochodem napędzanym prądem. W tańszej wersji do dyspozycji mamy baterię o pojemności 56 kWh, co ma zapewnić zasięg do 361 kilometrów. Z takimi wartościami wg WLTP nie wróżę mu dużych zasięgów w ostatnie mrozy. Na szczęście maksymalna moc ładowania dochodzi do 140 kW.
Moc tego samochodu to 218 koni mechanicznych. Dzięki nim auto do setki rozpędza się w 8 sekund, a prędkość maksymalna równa jest 170 km/h.

Z ciekawostek podam, że B10 dostępny jest także jako hybryda plug-in, a ogólnie producent obniżył także ceny na swojego miejskiego malucha T03. Dostaniecie go teraz za około 70 tysięcy złotych. To jednak całkiem inne auto rywalizujące z Dacią Spring.
Konrad Stopa
fot. Paweł Kaczor







