1. Jakie było Twoje pierwsze auto i jak je wspominasz?
Moim pierwszym autem po dziadku przez krótki okres był Opel Astra F, natomiast pierwszym kupionym za własne była Honda Civic popularne UFO. Oba wspominam z wielkim sentymentem. Gdybym miała wrócić do jednego auta z tych, które miałam to na pewno wróciłabym do UFO.
2. Czy próbowałaś kiedykolwiek zaimponować komuś (np. chłopakowi) swoim samochodem?
Chyba nie ma osoby, która nie chciałaby komuś zaimponować w swoim życiu, albo chociaż dobrze się przed kimś zaprezentować. Na pewno lubię wciąż imponować swojemu obecnemu partnerowi mimo długiego stażu.
3. Jakiego auta nie życzyłabyś nawet wrogowi?
Każde auto ma swoje wady i zalety. Chociażby cena jest też kartą przetargową także nie oceniam. Każdy ma inne możliwości finansowe i każdemu co innego się podoba.
4. Czym jeździsz na co dzień i dlaczego?
Obecnie na co dzień jeżdżę Suzuki Kizashi. Dlaczego? Po prostu spodobał mi się jak szukałam auta do jazdy na co dzień i żeby móc nim śmignąć wygodnie w dalsza trasę. Nic więcej nic mniej. Bardzo wygodne auto, ale pali jak smok jak na 2.4 przystało.
5. Czy masz na koncie jakieś punkty karne?
KLIKNIJ
6. Co sądzisz o polskich kierowcach?
Chyba tyczy się to każdej dziedziny życia nie tylko prowadzenia auta, ale podsumowałabym to tak – wszechobecny pośpiech, brak skupienia i często też brak myślenia przyczynowo-skutkowego.
7. Który z motoryzacyjnych mitów jest Twoim ulubionym?

8. Najciekawsza anegdota związana z motoryzacją?
Nie wiem czy będzie to anegdota, ale mogę z morałem powiedzieć, żebyście nigdy nie wpadli na pomysł jazdy na letnich w zimę! Nagrywając współpracę z firmą produkującą choinki, stwierdziliśmy, że wyjedziemy w zimę Nissanem po podmiejskich dróżkach i coś nagramy. To że felgi nie wystawały poza oponę uratowało nam tyłek. Stoczyliśmy się pod barierki i nie mogliśmy ruszyć, bo taki był lód. Ruszyliśmy tylko dzięki temu, że koła oparły się o krawężnik.
9. Motocykl czy samochód?
Zdecydowanie samochód. Nie jestem wielką fanką motocykli.
10. Gdyby nie motoryzacja to…
Oj sporo by tego się znalazło. Uwielbiam chodzenie po górach, chociaż kondycja mi ostatnio nie pozwala. Lubię także szyć na maszynie, szkole się na dekoratora wnętrz oraz wykonuje ręcznie różnego rodzaju akcesoria m.in. z żywicy.

Łącznie ponad 100 tysięcy ludzi niemal codziennie sprawdza, co słychać u naszej rozmówczyni! Fajnie dzielić się swoją pasją z innymi, więc życzę Gosi jeszcze większego grona zainteresowanych motoryzacją.
Rozmawiał Konrad Stopa







