Paweł Ochyński to założyciel polskiej marki Green Cell tworzącej baterie i ładowarki do różnego rodzaju elektroniki. Nie zapomina też o elektromobilności, więc łączników z motoryzacją mamy tu całkiem dużo.
Z produktów Green Cell sam osobiście kiedyś korzystałem, ale głównie przy użytkowaniu laptopów. Marka oferuje również ładowarki do samochodów z serii Habu.
Przejdźmy jednak w końcu to sedna sprawy, czyli pytań.
1. Jakie było Twoje pierwsze auto i jak je wspominasz?
2. Czy próbowałeś kiedykolwiek zaimponować komuś (np. dziewczynie) swoim samochodem?
3. Jakiego auta nie życzyłbyś nawet wrogowi?
KLIKNIJ
4. Czym jeździsz na co dzień i dlaczego?
Teslą S Plaid, bo to obecnie najlepsza dostępna wersja tesli (pomijając X, która jest na moje potrzeby zbyt duża). Uważam, że na ten moment na rynku nie ma lepszych elektryków niż tesle, zarówno pod kątem osiągów, jak i sieci ładowania czy też funkcjonalności, szczególnie software’owych.
5. Czy masz na koncie jakieś punkty karne?
Mam. Całkiem niedawno dostałem 8 punktów karnych, zjeżdżając ze zbyt dużą prędkością z A4 w drodze między naszą fabryką, a biurem.
6. Co sądzisz o polskich kierowcach?
Uważam, że coraz bardziej podporządkowują się przepisom. To efekt głównie systematycznego podwyższania kar i wprowadzania kolejnych ograniczeń, ale też dojrzałości i przyzwyczajenia do lepszej jakości infrastruktury drogowej. Ryzykowne wyprzedzanie na drogach krajowych należy już do rzadkości, a na autostradach też mało kto już wykorzystuje pełne możliwości swojego samochodu.

7. Który z motoryzacyjnych mitów jest Twoim ulubionym?
Nie będę oryginalny, bo teraz chyba najczęściej powtarzanym mitem jest ten o płonących elektrykach. W ubiegłym roku miałem nawet okazję komentować temat w artykule, będącym pogromcą tego mitu opublikowanym przez portal WysokieNapiecie.pl.
8. Najciekawsza anegdota z biznesu?
Bardzo lubię żart, że najszybszy samochód to samochód służbowy.
9. Motocykl czy samochód?
10. Gdyby nie Green Cell to…
…pewnie rozwijałbym jakąś inną polską markę na rynkach zagranicznych. Zawsze ubolewałem nad tym, że inne kraje mają wiele firm rozpoznawalnych globalnie, a my mamy ich, jak na lekarstwo. Brakuje ich szczególnie w sektorze motoryzacyjnym, a jeśli chodzi o elektronikę, to funkcjonują co najwyżej marki korzystające z gotowych rozwiązań zaczerpniętych z Azji bez jakiejkolwiek ingerencji własnej.
Jako, że już się spotkaliśmy to miałem swoje dwa pytanka, które mocno chciałem zadać. Nie bijcie więc, tylko czytajcie poniżej.

Skąd pomysł na taką firmę
Zawsze chciałem zbudować markę, określić dla niej standardy i potem się ich trzymać, biorąc pełną odpowiedzialność za jej produkty. Uważam, że tylko w ten sposób można zyskać zaufanie ludzi. A że interesowałem się komputerami, a potem samochodami elektrycznymi, to naturalnym kierunkiem była branża technologiczna.
Pracując w salonie Vobis miałem kontakt z klientami i słuchałem o ich bolączkach związanych z komputerami. Jedną z największych były słabej jakości baterie do laptopów i ładowarki. To była iskra, choć już wcześniej miałem doświadczenia z zamówieniami baterii m.in. z Hongkongu. Docierając po nitce do kłębka do wiedzy, skąd biorą się te problemy, zacząłem rozmawiać z dostawcami. Podjąłem to ryzyko i założyłem własny biznes, choć alternatywą była rekrutacja do Energizera.
Wciąż interesuję się kwestiami związanymi z energią, a teraz jest czas zmian dotyczących tego, jak ją wykorzystujemy. Chcemy to robić odpowiedzialnie i to mi się bardzo podoba.
Co kręci Cię prywatnie?
Tenis. Od 2015 roku gram w krakowskiej lidze Relaksmisja Tennis League, choć ostatnio nie miałem na to zbyt wiele czasu. Za to w styczniu i lutym miałem więcej meczów, dlatego prawdopodobnie zakwalifikuję się do play-offów. Dziś miałem w zasadzie ostatnią szansę, aby zdobyć punkty w klasyfikacji, bo to ostatni dzień na mecze. Z tej okazji nawet zrezygnowałem z wyjazdu do Chin, choć na tę decyzję wpływ miał też fakt, że mój team był doskonale przygotowany i wiem, że poradzi sobie bez mojej obecności.
Jeśli zainteresowała Cię historia firmy i Pawła, to w sieci znajdziecie mnóstwo biznesowych wywiadów. Nasz był trochę inny, ale też ciekawy! Trzymam kciuki za rozwój marki i wykorzystanie szansy jaką dają samochody elektryczne.
Rozmawiał Konrad Stopa







