Z serii: ciekawostki ze świata

Wyścigowa Arrinera promuje się na ulicach Warszawy, a w Leicester przybyło 19 nowych BMW i8.

 

Niezależnie jak bardzo interesujecie się piłką nożną musieliście słyszeć o zwycięstwie Leicester City w Premier League, co zostało okrzyknięte jednym z najbardziej sensacyjnych rozstrzygnięć sportowych od wielu lat. Tajlandzki właściciel Leicester postanowił nagrodzić zawodników w nietypowy sposób. Oprócz premii pieniężnych zakupił po jednym BMW i8 dla każdego piłkarza zaangażowanego w ten historyczny sukces. Z 23-osobowego składu pominięci zostali tylko ci, którzy od tamtej pory zdążyli zmienić już klubowe barwy. Dziewiętnastu piłkarzy może cieszyć się swoimi hybrydowymi zabawkami, w tym oczywiście nasz były reprezentant, Marcin Wasilewski. Łączna wartość samochodów to blisko 2 mln funtów co i tak stanowi drobne w porównaniu z kwotami wydawanymi na karty zawodnicze piłkarzy… Tak czy inaczej wspaniały gest prezesa!

 

leicester city players gifted bmw i8s Z serii: ciekawostki ze świata

 

Tymczasem w Polsce marzenia o narodowym supersamochodzie powoli się realizują. Arrinera Hussarya GT odbywa właśnie tour promocyjny po kraju, a ostatnio miała okazję zapoznać się z ulicami Warszawy. Obłożona spoilerami Hussarya w barwach wyścigowych wygląda egzotycznie na tle miejskich zabudowań i zabytków, ale… nie brzmi zbyt dobrze. Poniższy film dowodzi, że brzmienie Arrinery pomimo wielkiej, centralnej V-ósemki przypomina mi raczej wielki, zdalnie sterowany samochodzik. No i mogli się pokusić chociaż o kilka zamaszystych slajdów skoro już zamknęli ulice.

 

 

Cywilna Hussarya ma kosztować około 0,5 mln euro, a będzie ją można zamawiać pod koniec roku. Za napęd ma służyć V8 o pojemności 8.2 litra, więc z downsizingiem nie będzie miała wiele wspólnego. Moc w okolicach 800 KM przy masie 1400 kg powinny dawać spektakularne osiągi. Szczerze mówiąc, już się nie mogę doczekać dziennikarskich testów Arrinery.

 

Bartłomiej Puchała

Fot. Arrinera

Dyskusja

komentarzy

Bartłomiej Puchała

Bartłomiej Puchała

Nie jest fanem szybkiej jazdy. Dużo większą przyjemność sprawia mu płynność prowadzenia. Dziennikarstwo motoryzacyjne to dla niego zabawa i hobby, choć marzy o przejściu na zawodowstwo. Miłośnik youngtimerów i sleeperów oraz kultowego już Top Gear - posiadacz wszystkich wydanych numerów polskiej wersji magazynu. Na co dzień upala prawie trzydziestoletnie W124.