X Zlot Mustang Klub Polska czyli stare i najnowsze Mustangi

21 kwietnia, w najbardziej słoneczną sobotę tego roku, odbył się jubileuszowy, X zlot polskiego klubu Forda Mustanga. Na Placu Defilad pojawił się cały przekrój aut tego modelu łącznie z najnowszą generacją, którą mieliśmy okazję podziwiać z bliska.

 

Pod Pałacem Kultury i Nauki w Warszawie zgromadziło się około 300 egzemplarzy tych klasycznych amerykańskich aut. Zgłoszeń co prawda według tego co mówią organizatorzy było 2 razy więcej, ale ograniczone miejsce nie pozwoliło na dopuszczenie każdego. Taka ilość aut i tak spowodowała ogromne poruszenie i na terenie imprezy pojawiły się tłumy ludzi.

 

 

Najstarszym autem zlotu okazała się wersja Convertible 260. Egzemplarz wyprodukowany został w 1964 roku. Zachowany jest do tej pory w nienagannym stanie. Zazdroszczę właścicielowi takiej weekendowej zabawki – jeździłbym!

 

 

Poniżej w całej swojej okazałości.

 

 

Oczywiście podczas zlotu nie zabrakło również innych generacji modelu. Oraz osobników, które ciągle liczą na to, że nikt się nie zorientował w tym całym zamieszaniu, że tak naprawdę nie są Mustangami.

 

 

Naszym głównym celem było jednak stoisko prasowe Ford Polska, na którym tego dnia spotkać można było nowego Forda Mustanga.

Zmiany? Zarówno niewielkie wizualne jak i te silnikowe. Z tyłu zmienił się zderzak oraz dyfuzor, przód wygląda bardziej agresywnie, maska została poprowadzona niżej a cała sylwetka wydaje się być bardziej aerodynamiczna. Silnik w wersji GT zyskał 39 KM (skok z 421 na 450 KM), a w wersji 2.3 Ecoboost stracił 25 KM pozostawiając nam do dyspozycji pod prawą nogą 290 KM. Dodatkowo nowy Mustang może zostać przez nas kupiony w wersji z aż 10 biegową skrzynią automatyczną oraz aktywnym wydechem.

 

 

Z niecierpliwością czekamy na możliwość przejechania się nowym Mustangiem.

 

Tekst: Arkadiusz Jurczewski

Zdjęcia: Arkadiusz Jurczewski i Mikołaj Adamczuk

 

 

 

Dyskusja

komentarzy

Arkadiusz Jurczewski

Arkadiusz Jurczewski

W samochodzie spędza znaczną część swojego życia. Lubi przejażdżki bez większego celu, byle jechać. Ma fioła na punkcie jednego z rodzimych zespołów muzycznych, dlatego przemierzanie kraju wzdłuż i wszerz siedząc za kierownicą nie jest mu obce. Na co dzień jeździ Saabem, który jest niewiele młodszy od niego. W wolnych chwilach lubi samemu pogrzebać przy samochodzie, z różnym skutkiem. Najnowszy cel motoryzacyjny? Zakup auta, doprowadzenie do znośnego stanu, poznanie na wylot i wyruszenie na następną edycję Złombola. Zawodowo związany z informatyką.