Wraca klasa S coupé!

Wraz z wprowadzeniem nowego modelu Mercedesa klasy S, szefowie niemieckiej marki zdecydowali się przywrócić wersję coupé sztandarowej limuzyny, która swoją premierę będzie miała w Genewie.

Zawsze fascynowało mnie produkowanie długiego jak jacht dwumasztowy coupé, któremu do gracji i finezji daleko jak słoniowi w składzie porcelany. Mercedes potrafił jednak tym dziwnym tworem przyciągnąć do salonów klientów. Nic więc dziwnego, że po dłuższej przerwie zdecydowano się przywrócić do oferty dwudrzwiową „eskę”.

Nowe coupé, jak wynika ze zdjęcia portalu Autofilou, będzie miało linię elegancką i stonowaną, choć trzeba przyznać, że przedni pas zdradza trochę wigoru. Projektantom o dziwo udało się nawet nadać tej kolubrynie charakterystycznej dla coupé linii. Mamy długi przód, krótki tył i ścięty charakterystycznym łukiem dach.

new mercedes s class coupe 07 1024x682 Wraca klasa S coupé!

fot. Mercedes-Benz/ Frankfurt 2013

Z wiadomości zbliżonych do źródła wynika, że nowe coupe nie będzie różniło się technicznie od czterodrzwiowej wersji. Podobno jest szansa na zamontowanie silników S63 i S65 AMG. Ten ostatni to 630 konny kolos w układzie V12, który generuje aż 1000 Nm maksymalnego momentu obrotowego (ekolodzy, i co wy na to?). Na więcej, tym razem już w pełni oficjalnych, informacji przyjdzie nam poczekać do zbliżającej się coraz większymi krokami wystawy samochodów w Genewie.

2015 1 Wraca klasa S coupé!

2015 mercedes 2 Wraca klasa S coupé!

2015 3 Wraca klasa S coupé!

Wersja produkcyjna/ fot. Mercedes-Benz

 

http://youtu.be/Fa12LvMmvFc

 

Adam Gieras

Dyskusja

komentarzy

Adam Gieras

Adam Gieras

Cześć! Jestem pomysłodawcą portalu MotoPodPrąd i od samego początku pełnię zaszczytną funkcję redaktora naczelnego. Urodziłem się w 1984 roku w Warszawie, z wykształcenia jestem politologiem i prawie dziennikarzem (jak prezydent Kwaśniewski, chociaż studiów nie skończyłem...), a od kilku lat zawodowo poruszam się w świecie afiliacji. Myślę, że mogę nazywać się pasjonatem motoryzacji od dziecka – już w wieku 2-3 lat pytałem o każdy samochód spotkany na ulicy: „co to?”, a dorośli musieli udzielać odpowiedzi. W wieku 10 lat pamiętałem dane techniczne i ceny wszystkich modeli dostępnych na polskim rynku – prenumerata gazety „Auto Bazar” była dla mnie ważniejsza niż nowy rower czy deskorolka. Prawo jazdy zacząłem robić na 3 miesiące przed ukończeniem 17 lat i odkąd odebrałem upragniony dokument nie rozstaję się z czterema kółkami. Dzięki motopodprad.pl udało mi się spełnić nie jedno marzenie – za co dziękuję także Wam, Czytelnikom. Prowadziłem kilkaset samochodów, więc myślę, że wreszcie poza teoretyzowaniem, mogę coś o motoryzacji powiedzieć i być może będę miał rację. Z testowania czerpię przyjemność, ale nie mierzę samochodów linijką, nie sprawdzam każdego plastiku pod względem faktury, nie interesuje mnie jaki rodzaj koła zapasowego lub zestawu do pompowania znajduje się pod podłogą. Od tego są inni. Uwielbiam auta z przełomu lat 80- i 90-tych. W moim skromnym garażu stoją obecnie Renault Laguna III 2.0 dCi 150 KM AT, zwana Francą oraz Hyundai i30 1.4, zwany przeze mnie pieszczotliwie Nissanem. Chciałbym na co dzień jeździć Lexusem LS400 z końcówki lat 90-tych. W sumie to nie wiem czemu nim jeszcze nie jeżdżę...