Test: wideorejestrator DOD LS475W – jakość dla wymagających

Na polskich drogach wciąż przybywa samochodów wyposażonych w wideorejestratory. Nic dziwnego, w razie zdarzenia jest to pierwsza linia obrony dla poszkodowanego kierowcy. Dlatego też konsumenci chętnie sięgają po wysokiej jakości produkty – np. firmy DOD.

 

Wideorejestrator DOD LS475W, który dostaliśmy na test to produkt dla wymagającego klienta. Zalicza się do grona droższych kamerek o bardzo dobrej jakości, co czuć już po otwarciu pudełka. W nim znajdziemy kamerkę, wtyczkę do gniazda zapalniczki z bardzo długim kablem, uchwyt samoprzylepny i instrukcję obsługi. Ta ostatnia jest na początku zbędna, gdyż wszystkie elementy bardzo łatwo poskładać w całość i przymocować do przedniej szyby samochodu za pomocą samoprzylepnego uchwytu. W wykonaniu kamerki czuć solidność – przyciski pracują z przyjemnym oporem i żaden element nie wygląda na taki, który łatwo przypadkowo złamać przy montażu. Do rozpoczęcia przygody z nagrywaniem wystarczy wyposażyć się dodatkowo tylko w kartę microSD.

 

 

Pierwszy mankament – slot na kartę jest za głęboki i trzeba albo mieć długie paznokcie do upychania maleńkiego plastiku w środku, albo pomóc sobie czymś, np. końcówką kluczyka do samochodu, jak w moim przypadku. Kamerka jest dość duża, więc podróżowanie z nią wymaga przyzwyczajenia i lekko ogranicza widoczność. Wyświetlanie obrazu w czasie rzeczywistym sprawia, że zamontowana pod lusterkiem wstecznym kamera wydaje się być ‘dodatkowym lusterkiem’ i na początku może wprowadzać w błąd, ale tak działa większość kamer samochodowych. Kąt widzenia 145 stopni to wynik powyżej przeciętnej; w niektórych samochodach da się objąć w kamerze obydwa słupki A.

Wideorejestrator DOD LS475W ma jedną olbrzymią zaletę – jest praktycznie bezobsługowy. Montujemy, wkładamy kartę, wtyczkę do gniazda zapalniczki i już jest gotowy do działania. Nie trzeba ustawiać daty ani godziny, bo jest to zrobione automatycznie. Sam jestem posiadaczem wideorejestratora innej marki, który nie ma takiego udogodnienia – od początku jeżdżę ze złą datą, bo nie mam pojęcia jak ją ustawić.

 

 

Podobnie jak model LS470W, testowany LS475W ma funkcję monitoringu parkingowego. Wykrywa ewentualne uderzenie w zaparkowany samochód i zaczyna rejestrować obraz, aby nagrać sprawcę. Producent chwali się także funkcją powiadamiania o fotoradarach, ale tego akurat nie udało mi się przetestować, dlatego biorę na słowo.

Za samo nagrywanie odpowiedzialna jest bardzo dobrej jakości matryca SONY STARVIS o czułości ISO 12800 niespotykanej w innych wideorejestratorach tej klasy. Nagrania są w jakości 1080p, czyli FullHD, a dodatkowo kamera wyposażona jest w system redukcji rozmyć, by uchwycić szybko umykające obiekty w odpowiednio wysokiej rozdzielczości. Na filmie można odczytać parametry nagrania oraz położenie geograficzne, ale wadą jest brak wyświetlania prędkości jazdy. W produkcie tej klasy można już oczekiwać takiego udogodnienia.

 

 

Zwiększona czułość oraz przysłona f/1.6 ma skutkować rewelacyjną jakością obrazu zarówno w dzień, jak i w nocy. W praktyce jednak nie jest tak kolorowo, bo nocne ujęcia wydają się porównywalne jak w tańszych kamerach. Światła się mocno rozmywają i często są kłopoty z odczytaniem numerów rejestracyjnych, a o to przecież głównie chodzi.

Poza tymi kilkoma mankamentami kamera DOD LS475W wymaga samych pochwał. Nagrania w dzień są więcej niż przyzwoite, podobnie jak w trudnych warunkach atmosferycznych np. w czasie deszczu lub mgły. Obsługa kamery nie wymaga właściwie zaglądania do instrukcji, bo wszystkie przyciski są dobrze opisane i działają intuicyjnie. W efekcie DOD LS475W jest produktem jak najbardziej godnym polecenia – prosta w obsłudze, ale niezwykle wysokiej jakości kamera o wielu przydatnych funkcjach. Części z nich nie udało mi się tu nawet przytoczyć, dlatego poniżej znajdziecie pełną specyfikację producenta.

A cena? Już od 1000 złotych

 

Plusy:

– intuicyjna obsługa

– wysoka jakość nagrań w dzień

– solidność wykonania

– łatwość montażu

– długi kabel zasilający

 

Minusy:

– za głęboki slot na kartę microSD

– przeciętna jakość nocnych nagrań

– brak wyświetlania prędkości jazdy

 

Bartłomiej Puchała

 

Specyfikacja

Rozdzielczość nagrywania | 1080p – 1920×1080 (60fps)

Matryca | Sony Starvis CMOS

Obiektyw | 7-elementowy obiektyw wyprodukowany w Japonii

Kąt widzenia | 145°

Przesłona | f/1.6

Czułość ISO | maksymalnie 12800

Ekran | 2.7” 16:9 szeroki ekran TFT LCD

Kodek | H.264

Bateria | 3.7V 180mAh Li-Ion

Nośnik danych | Micro SDHC/SDXC do 128GB

Audio | Wbudowany mikrofon i głośnik

Wyjście video | HDMI, zgodność CTS1.2; NTSC/PAL

Złącza | USB 2.0 | HDMI | TV

Zasilacz | 5V 1,5A

Rozmiar | 112.5 x 61 x 34.3mm

Waga | 110g

Temperatura pracy | -20°C ~ 65°C

 

 

 

Dyskusja

komentarzy

Bartłomiej Puchała

Bartłomiej Puchała

Nie jest fanem szybkiej jazdy. Dużo większą przyjemność sprawia mu płynność prowadzenia. Dziennikarstwo motoryzacyjne to dla niego zabawa i hobby, choć marzy o przejściu na zawodowstwo. Miłośnik youngtimerów i sleeperów oraz kultowego już Top Gear - posiadacz wszystkich wydanych numerów polskiej wersji magazynu. Na co dzień upala prawie trzydziestoletnie W124.