Test: Wideorejestrator DOD LS470W – pogromca nocy, postrach dnia

Coraz więcej polskich kierowców korzysta z wideorejestratorów i z tego powodu trzeba się chyba jedynie cieszyć – kamerki samochodowe nie tylko ułatwiają rozwiązywanie sporów z policją i ubezpieczycielami, ale też – a może nawet przede wszystkim – poprawiają bezpieczeństwo na drogach. Jednak aby film z przejechanej trasy był wysokiej jakości, należy postawić na urządzenie z górnej półki. Na przykład nowość na naszym rynku – wideorejestrator DOD LS470W!

 

Pudełko z wideorejestratorem DOD LS470W otrzymałem od znajomego kuriera prosto na moje biurko w pracy. Mogłem więc od razu po odpracowaniu pańszczyzny przyczepić go do szyby samochodu i ruszyć na miasto. Mogłem, ale tego dnia (zresztą następnego i jeszcze następnego) nie miałem ani pod domem ani pod pracą żadnego auta. Tak czasami bywa, że szewc bez butów chodzi. Dało mi to jednak możliwość bardzo wnikliwego zbadania zawartości pudełka.

Nie jestem być może wymarzonym recenzentem tego typu gadżetów, bo do kawałka plastiku z wyświatlaczem LCD podchodzę jak do kawałka plastiku z wyświetlaczem LCD podchodzić się o zdrowych zmysłach powinno, ale muszę przyznać, że brak samochodu swoje zrobił. Niektórzy już tak mają, że cały czas muszą coś międlić w rękach. A to długopis, a to kostkę Rubika, piłeczkę lub inną gumową zabawkę. Ja przez te kilka dni bez samochodu (o tym dlaczego go nie miałem przeczytacie np. tutaj) miałem pod ręką do międlenia urządzenie DOD LS470W. I muszę przyznać, że plastik, z którego ta kamerka została wykonana jest naprawdę dobrej jakości. Tak samo przyciski, których wcale na jego obudowie nie brakuje – trzymają się sztywno, a podczas potrząsania nie poruszają się ani nie chroboczą (podobno poprzednik – LS460W miał z tym problem).

 

DSC 0126 Test: Wideorejestrator DOD LS470W   pogromca nocy, postrach dnia

 

Po włączaniu, na 2,7-calowym ekranie pojawił się obraz przekazywany przez 7-warstwowy obiektyw (dodano jedną warstwę, co podobno robi robotę) oraz informacja, że nie mam w środku karty (sic!). Musiałem więc szybko udać się do sklepu po kartę microSD – kupiłem najtańszą o pojemności 8 Gb (circa about 20 zł w pierwszym lepszym markecie z elektroniką). Po rozpakowaniu karty okazało się, że włożenie takiego małego kawałka plastiku do dziurki specjalnie na tę czynność przygotowanej, to wcale nie taka prosta sprawa. Slot jest za głęboki i niestety sporo trzeba się nagimnastykować, żeby umieścić microSD na swoim miejscu. Ja, z uwagi na krótko obcięte paznokcie, jak na gentlemana przystało, w dociskaniu karty do miejsca, w w którym “zaskoczy” pomogłem sobie adapterem karty, którą wkłada się do komputera (niestety wyjmowanie jest równie uciążliwe).

Gdy w środku jest już karta i wszystko “bangla”, żeby coś ustawić, musimy “przeklikać” się przez mało intuicyjne menu o dość siermiężnej grafice. To znaczy w końcu udało mi się przez nie w sposób zrozumiały przebrnąć, ale jeżeli – tak jak ja – nie jesteście z pokolenia “gimbazy”, która ze wszystkim, co na baterie lub prąd radzi sobie lepiej niż z czytaniem książek, to musicie się przygotować na początkowo mało cenzuralne słowa padające w stronę kamerki. No ale z drugiej strony, DOD LS470W ma naprawdę dużo funkcji i gdzieś mądre głowy musiały je poupychać.

No dobrze, sporo napisałem już o samym urządzeniu. A co z zawartością pudełka? Poza 100-gramową kamerką, producent umieścił w nim bardzo długi kabel (można go podłączyć nawet do gniazdka umieszczonego w bagażniku), dwa uchwyty (z czego jeden przyklejany taśmą dwustronną na stałe – nie do końca wiem po co), płytkę z programem instalacyjnym oraz standardowe papiery jak instrukcja obsługi i gwarancja. Chyba nie ma sensu skupiać się na tym dłużej. Przejdźmy do meritum, czyli czas przypiąć DOD LS470W do szyby i ruszyć w drogę.

 

DSC 0118 Test: Wideorejestrator DOD LS470W   pogromca nocy, postrach dnia

 

Urządzenie jest dość dużych rozmiarów, dlatego w aucie z niewielką przednią szybą (np. w Maździe MX-5) może zasłaniać widoczność. Ja testowałem DOD LS470W na szybie Mitsubishi Pajero oraz BMW e34, więc nie było problemów z obserwowaniem drogi. W sumie jedyne, co mi przeszkadzało to fakt emitowania tego, co nagrywa urządzenie na wyświetlaczu w czasie rzeczywistym. Moim zdaniem byłoby lepiej, gdyby kamerka po ruszaniu samochodem ściemniała ekran i wyświetlała np. tylko prędkość. A tej niestety nie wyświetla wcale – ani w czasie rzeczywistym ani na nagraniu. Szkoda, bo w przypadku kontroli drogowej nie będziemy mieli żadnego dowodu dla policjanta, który źle zmierzył naszą prędkość. Tu dodam, że mój znajomy niedawno, właśnie dzięki kamerce rejestrującej prędkość, uniknął mandatu za niesłusznie zmierzoną prędkość w obszarze zabudowanym – policjant stojąc w obszarze zabudowanym zmierzył mu prędkość jeszcze przed znakiem (podobno często to się zdarza).

Wróćmy jednak do tematu. Po podłączeniu kabla do zapalniczki i umieszczeniu kamerki na szybkie (uchwyt pewnie trzyma się szyby i ma sporą możliwość regulacji) nic już nie trzeba robić. Wystarczy przekręcić kluczyk i ruszyć, a resztę zrobią już same czujniki ruchu. Urządzenie włącza się bardzo szybko, a w razie sytuacji na drodze, która warta jest zapisania (na 8-gigowej karcie nie było miejsca na zbyt wiele filmików, które są jeden po drugim nadpisywane) możemy jednym przyciskiem utrwalić filmik tak, żeby na pewno był na karcie w momencie odczytu.

Dodatkową funkcją kamerki jest zapis tego, co dzieje się z naszym autem na parkingu – gdy w obiektywie pojawi się ruch, np. parkujący samochód, kamerka włącza się i ciągiem (niestety tylko przez 15 sekund) nagrywa to, co stało się przed naszym autem. Wszystko fajnie, tylko nadal nie jestem przekonany czy pozostawianie włączonego urządzenia w samochodzie na parkingu jest bezpieczne dla… samego urządzenia – złodziej może chcieć sprawdzić jak działa kamerka i całkiem prawdopodobne, że nie będzie chciał jej potem oddać. W takim przypadku nagrania z kradzieży nie obejrzymy ani my ani policja. No ale w perfekcyjnym świecie, jeśli ktoś stuknie na parkingu przed marketem w nasze auto, będziemy mogli go potem odnaleźć.

A jak nagrywa LS 470W? W czasie jazdy w dzień – idealnie. W czasie deszczu, przy zachmurzonym niebie również – ostro i wyraźnie. Trochę gorzej jest w nocy, gdy rozbłysk świateł samochodu odbija się od tablic rejestracyjnych – mimo naprawdę dobrego obrazu w nocy, numery są kompletnie nieczytelne. ISO 12 800 i sporo światła wlatującego do obiektywu, dzięki przesłonie F 1.6, na niewiele się tu przydają.

 

 

Ale w pochmurny dzień jest naprawdę rewelacyjnie!

 

 

Kamerką DOD LS 470W możemy też robić zdjęcia, które są wyraźne i to nawet wtedy, kiedy robimy je przy słabym świetle (zasługa ISO i dużej ilości światła docierającej do obiektywu).

Kilka zdjęć, żebyście wiedzieli o czym mówię (te w garażu zrobione przy maksymalnym ISO – piksele nie wpływają na ostrość obrazu):

 

 

Podsumowując, DOD LS 470W to świetnie wykonana, nieźle nagrywająca obraz kamerka z niewielkimi wadami, które w ogólnym rozrachunku nie przysłaniają zalet. Posłużę się tu wypunktowaniem.

Plusy:

  • b. dobra jakość nagrywania zarówno w dzień jak i w nocy
  • wystarczająca szerokość nagrywania
  • bardzo łatwy i pewny montaż na szybie
  • długi kabel
  • wystarczająco dobrej jakości zdjęcia – spokojnie sprawdzą się jako dowód z miejsca zdarzenia

Minusy:

  • za głęboki slot na kartę miniSD
  • siermiężna grafika menu
  • nieczytelne tablice rejestracyjne aut nagrywanych w nocy
  • nie nagrywa prędkości, z jaką się poruszamy
  • trochę za wysoka cena (ok 1050 zł)

 

A tym chwali się sam producent (źródło: www.wideorejestratory24.pl)

 

Przetwornik Sony EXMOR o czułości ISO 12800

Matryca marki Sony, wiodącego producenta cyfrowych przetworników obrazu, o niespotykanym dotąd w kamerach samochodowych poziomie czułości ISO aż 12800 wychwyci maksimum detali także w sytuacjach o kiepskim oświetleniu.

7-elementowa szklana soczewka obiektywu – jasność F/1.6, kąt widzenia 150 stopni

Szerokokątny obiektyw wysokiej klasy to kolejny ważny element optycznej układanki, dzięki któremu jakość nagrywanego video Full HD pozostaje na najwyższym poziomie.

Zaawansowane tryby WDR oraz 3DNR

Tryb Advanced WDR (Wide Dynamic Range) wspomaga równoważnie parametrów obrazu w trudnych warunkach oświetleniowych, np. podczas jazdy pod słońce bądź po zmroku, natomiast tryb 3DNR (3D Noise Reduction) dba o redukcję nadmiernych szumów obrazu.

Automatyczny tryb parkingowy

Dedykowany tryb parkingowy rozpozna kiedy pojazd został zaparkowany i automatycznie przełączy kamerę w tryb detekcji ruchu oraz wstrząsów, a gdy ponownie ruszysz w trasę – samoczynnie wróci do trybu nagrywania w pętli.
Funkcja ta wymaga podłączenia stałego zasilania zewnętrznego.

Precyzyjny odbiornik GPS

Zintegrowany moduł GPS odczytuje bieżącą pozycję z satelity z częstotliwością aż 10 razy na sekundę, co gwarantuje bardzo wysoką precyzję pomiaru, a także umożliwia automatyczną kalibrację zegara.

Automatyczna kalibracja zegara

Zapomnij o ręcznym ustawianiu zegara w kamerze dzięki funkcji automatycznej kalibracji czasu z satelity GPS.

Funkcja analizy ścieżki

Po zakończeniu podróży i odłączeniu zasilania funkcja analizy ścieżki prezentuje czas jazdy, przebytą odległość oraz średnią prędkość.

Wbudowany G-Sensor

Zintegrowany czujnik przeciążeń dba o zabezpieczanie kluczowych nagrań video przed nadpisanie w razie wypadku, kolizji czy detekcji gwałtownych manewrów.

Tryb nagrywania poklatkowego

Funkcja time-lapse, czyli nagrywania poklatkowego nagrywa filmu “w przyspieszonym tempie”, co umożliwia zachowanie jeszcze większej ilości materiału video na karcie pamięci. Dostępne interwały time-lapse to 0.2s, 0.5s, 1s, 5s.

2.7-calowy wyświetlacz TFT LCD

Wygodny wyświetlacz z polskim językiem menu pozwoli na ustawienie wszystkich parametrów kamery oraz odtworzenie zgromadzonych na karcie nagrań i fotografii.

Tryb HUD (Head-Up Display)
W trakcie jazdy kamera prezentuje bieżącą prędkość pojazdu oraz kompas w charakterze wygaszacza ekranu.

Własne oznaczanie nagrań

Opcja oznaczania nagrań video własnym ciągiem liter i cyfr o długości max 8 znaków pozwoli na wpisanie np. Twojego imienia bądź numeru rejestracyjnego pojazdu.

Opcja obrotu obrazu o 180 stopni

Funkcja obrotu obrazu pozwala na zamontowanie kamerki “do góry nogami” z zachowaniem właściwej orientacji nagrywanego filmu.

Zabezpieczenie kamery hasłem

Nie pozwalaj na zmianę parametrów kamery oraz dostęp do funkcji odtwarzania nagrań przez osoby niepowołane dzięki możliwości ustawienia hasła (czterocyfrowego PIN’u) zabezpieczającego rejestrator.

Aplikacja DOD Player 2.0

Dedykowana dla systemów Microsoft Windows oraz MacOSX aplikacja odtworzy przebieg trasy, odczyt parametrów prędkości, G-Sensora itp. oraz wyświetli na mapie Google Maps. Aplikacja jest dostępna na płycie CD dołączonej do zestawu.

Wsparcie kart pamięci 64GB

Karty pamięci microSDHC/XC o pojemności 64GB są bez problemu obsługiwane bezpośrednio w rejestratorze, bez konieczności ich formatowania w komputerze przed użyciem.

 

Motopodpodprad.pl rekomenduje DOD LS470W! 

Adam Gieras

 

 

 

 

Dane techniczne:

Przetwornik obrazu: SONY Exmor CMOS
Chipset: TioTech A8 PLUS
Obiektyw: 7 warstwowy
Przysłona: F1.6
Kąt widzenia: 150°
G-Sensor: tak
Moduł GPS: tak
Antena GPS: 10Hz
Ekran: LCD 2.7″ LTPS TFT LCD
Maksymalna rozdzielczość: 1920×1080 Full HD
Rozdzielczość wideo: 1920×1080 (30fps) / 1280×720 (60fps) / 1280×720 (30fps)
Format wideo / kodek: H.264
Format pliku: MOV
Tryb nadpisywania plików: 1 / 3/ 5 minut
Zapis z dwóch kamer: nie
Detekcja ruchu: tak
Nagrywanie w nocy: technologia WDR + 3DNR
Kompensacja ekspozycji: -3 / +3
Balans bieli: automatyczny
Język menu: polski
Wbudowany głośnik i mikrofon: tak
Nośnik pamięci: zewnetrzna: gniazdo kart microSD max. 64GB
Porty: mini USB 2.0 / HDMI / AV-OUT
Zasilanie: DC 12-24V
Akumulator: wewnętrzny, Li-ion 200mAh
Wymiary: 112.6 x 61 x 34.3 mm
Waga: 100g

 

 

Dyskusja

komentarzy

Adam Gieras

Adam Gieras

Cześć! Jestem pomysłodawcą portalu MotoPodPrąd i od samego początku pełnię zaszczytną funkcję redaktora naczelnego. Urodziłem się w 1984 roku w Warszawie, z wykształcenia jestem politologiem i prawie dziennikarzem (jak prezydent Kwaśniewski, chociaż studiów nie skończyłem...), a od kilku lat zawodowo poruszam się w świecie afiliacji. Myślę, że mogę nazywać się pasjonatem motoryzacji od dziecka – już w wieku 2-3 lat pytałem o każdy samochód spotkany na ulicy: „co to?”, a dorośli musieli udzielać odpowiedzi. W wieku 10 lat pamiętałem dane techniczne i ceny wszystkich modeli dostępnych na polskim rynku – prenumerata gazety „Auto Bazar” była dla mnie ważniejsza niż nowy rower czy deskorolka. Prawo jazdy zacząłem robić na 3 miesiące przed ukończeniem 17 lat i odkąd odebrałem upragniony dokument nie rozstaję się z czterema kółkami. Dzięki motopodprad.pl udało mi się spełnić nie jedno marzenie – za co dziękuję także Wam, Czytelnikom. Prowadziłem kilkaset samochodów, więc myślę, że wreszcie poza teoretyzowaniem, mogę coś o motoryzacji powiedzieć i być może będę miał rację. Z testowania czerpię przyjemność, ale nie mierzę samochodów linijką, nie sprawdzam każdego plastiku pod względem faktury, nie interesuje mnie jaki rodzaj koła zapasowego lub zestawu do pompowania znajduje się pod podłogą. Od tego są inni. Uwielbiam auta z przełomu lat 80- i 90-tych. W moim skromnym garażu stoją obecnie Renault Laguna III 2.0 dCi 150 KM AT, zwana Francą oraz Hyundai i30 1.4, zwany przeze mnie pieszczotliwie Nissanem. Chciałbym na co dzień jeździć Lexusem LS400 z końcówki lat 90-tych. W sumie to nie wiem czemu nim jeszcze nie jeżdżę...