Test: Skoda Yeti Monte Carlo 1.8 TSI

Skoda nieraz zaskoczyła już swoich klientów edycjami specjalnymi by zwiększyć sprzedaż danego modelu. To samo aktualnie spotkało Yeti i tak do dyspozycji dostaliśmy „sportową” odmianę Monte Carlo.

 

Czy połączenie SUV-a ze sportem jest w ogóle potrzebne? Zapewne nie, ale dzięki temu Yeti z szarej myszki stało się ciekawym i atrakcyjnym samochodem. To oznacza, że w odmianie Monte Carlo ta Skoda wygląda dużo lepiej niż standardowy model. Co ważne, różnica w cenie jest prawie niezauważalna (kilka tysięcy złotych). Należy pamiętać jednak, że chodzi tu tylko o design, ponieważ ta wersja nie zmienia zbytnio aspektów technicznych.

Jedyne, na co możemy liczyć oprócz akcentów wizualnych to obniżone i lekko usztywnione zawieszenie, które w teorii nie pasuje do SUV-a, lecz w praktyce w ogóle nie przeszkadza w prowadzeniu. Wręcz przeciwnie, bo Yeti MC prowadzi się bardzo lekko, a mimo zmian, miękkie zawieszenie idealnie wpasowuje się na polskie ulice. Auto pokochają kobiety, ponieważ układ kierowniczy posiada mocne wspomaganie, a pedał sprzęgła chodzi bardzo przyjemnie.

 

Skoda Yeti Monte Carlo (5)

 

Wróćmy jednak do karoserii auta, bo nie ma się co oszukiwać – człowiek kupuje często oczami. I tutaj wersji Monte Carlo nie da się pomylić z żadną inną wersją, ponieważ kontrastowe połączenie czerwonego lakieru z czarnymi wstawkami i dodatkami bije z daleka. Poza tym jest jednostajne w każdym modelu tego czeskiego producenta. Czerń można zauważyć na dachu, lusterkach, grillu, relingach, a nawet tylnych szybach auta. Ponadto wyróżnikiem są 17-calowee felgi oraz biksenonowe reflektory ze światłami do jazdy dziennej LED, w których to również umieszczono czarne plastiki. W nadwoziu pojawiły się również emblematy Monte Carlo, a reszta to kwadratowa bryła Yeti. Uwierzcie jednak, że MC zmienia Yeti nie do poznania i za to Skodzie należą się brawa!

Unikatowość wersji Monte Carlo można poczuć również wewnątrz Yeti. Tutaj mogłem usiąść na wygodnych (podgrzewanych) fotelach pokrytych zarezerwowaną dla tej wersji tapicerką o specjalnym wzorze lub złapać za skórzaną, uciętą u dołu kierownicą z przeszyciem czerwonej nici. To oczywiście niewiele, ale mocno wyróżnia wnętrze Yeti i czyni go czymś więcej niż tylko dobrze wykonanym i ergonomicznym kokpicie.

Reszta to jednak dobrze znany projekt z innych modeli marki, który urozmaicał jeszcze plastik w fakturze karbonu. Poza tym morze szarego plastiku oraz duży wyświetlacz intuicyjnej nawigacji Amundsen z radiem (ładne logo stacji), łącznością Bluetooth itp. Oczywiście wszystkie klawisze zostały logicznie rozłożone, a żaden materiał nie skrzypiał po kilkunastu tysiącach przejechanych kilometrów.

 

Skoda Yeti Monte Carlo (9)

 

To co nie znajdziecie w innych modelach Skody to przycisk offroad, który pozwoli Wam zjechać bezpiecznie ze wzniesienia i podratuje elektrycznym sterowaniem napędu AWD w kryzysowych sytuacjach. Nie należy jednak zapominać, że to nadal tylko SUV i spory prześwit z wysokim nadwoziem mogą nie wystarczyć nawet na większe błoto.

Wnętrze Yeti ma jednak też sporo zalet. To, co cechuje tego producenta to przestrzeń i nie inaczej jest w tym przypadku. Yeti zapewnia ogrom miejsca zarówno w przednim rzędzie siedzeń, jak i na tylnej kanapie. Dotyczy to nawet trójki pasażerów z tyłu, ponieważ auto jest dość szerokie (prawie 1,8 metra). Uzupełnieniem użyteczności Yeti jest 416-litrowy bagażnik o foremnym kształcie i łatwym dostępie (ogromna i pionowa klapa), który poprzez złożenie siedzeń można powiększyć do 1760 litrów. To procentuje możliwością spokojnego przewożenia mebli lub sprzętów AGD/RTV.

By to wszystko w miarę dynamicznie poruszało się po polskich drogach dba turbodoładowany silnik benzynowy 1.8 TSI o mocy 160 KM i maksymalny moment obrotowy na poziomie 250 NM. Mimo napędu 4×4 Yeti waży jedynie 1,5 tony, więc powyższy silnik nieźle radzi sobie z autem, które w ogóle nie jest ospałe. Do prędkości miejskich samochód rozpędza się swobodnie i gwarantuje dość dobre osiągi jak na tak dużą bryłę nadwozia. Konkretnie to 200 km/h maksymalnej prędkości i 8,4 sekundy do pierwszej setki.

Jednostkę napędową oraz system elektronicznego AWD sprzężono z manualną, sześciobiegową skrzynią. Jej skoki są wyczuwalne lecz delikatne, a sam drążek pasuje do kobiecej specyfikacji auta i nie stawia prawie żadnego oporu. Skoda sprytnie chyba zauważyła, że płeć piękna często wybiera podwyższone, duże SUVy, w których najwyraźniej czuje się bezpieczniej niż w pozostałych segmentach.

Wraz z kamerą cofania, systemem automatycznego parkowania manewrowanie takim, z pozoru, dużym Yeti jest banalnie proste. Dzięki zdobyczom techniki nawet ciasne gąszcze miasta nie mogą zbytnio przeszkodzić w swobodnym parkowaniu lub pokonywaniu krawężników. W połączeniu z atrakcyjnym wyglądem wersji Monte Carlo jest to naprawdę zachęcający mix.

 

Skoda Yeti Monte Carlo (21)

 

Jeśli chodzi o koszty, Yeti Monte Carlo, jak wspominałem na początku, nie są one tak bardzo kluczowe. Wersja MC z wyposażeniem jak powyżej oraz dodatkami typu: panoramiczny dach dobiła do kwoty 123 000 zł. Jednakże równie dobrze doposażone, ale uboższe wizualnie Yeti będzie tańsze jedynie o 3-5 tysięcy złotych. Wracając jednak do kosztów eksploatacyjnych, Yeti z najmocniejszym silnikiem benzynowym średnio spala około 9 litrów na 100 km. W mieście wartość ta rośnie do 11 litrów, a w trasie spada do 7 litrów. Jak na tak spory silnik i niezbyt aerodynamiczną bryłę auta wyniki te są jak najbardziej akceptowalne.

I tak oto za niewiele większe pieniądze można mieć ciekawego SUV-a od Skody, któremu pasuje takie lekkie nawiązanie do sportu. Może na pierwszy rzut oka jest ono trochę groteskowe, lecz przy dłuższym poznaniu i użytkowaniu procentuje tylko pozytywnie. I za taki, trochę zaskakujący dla mnie efekt Skoda może sobie sama bić brawo.

 

Konrad Stopa

Fot: Jakub Głąb

 

Wygląd: (7 / 10)
Wnętrze: (7 / 10)
Silnik: (7 / 10)
Skrzynia: (8 / 10)
Przyspieszenie: (6 / 10)
Jazda: (7 / 10)
Zawieszenie: (9 / 10)
Komfort: (7 / 10)
Wyposażenie: (7 / 10)
Cena/jakość: (7 / 10)
Ogółem: (72/100)

 

 

 

Dane techniczne
Liczba drzwi 5
Liczba miejsc 5
Średnica zawracania 10 m
Pojemność baku 55 l
Długość 4222 mm
Szerokość 1793 mm
Wysokość 1545 mm
Rozstaw osi 2578 mm
Pojemność skokowa 1798 cm3
Typ silnika benzynowy
Moc silnika 160 KM przy 4500 obr/min
Maksymalny moment obrotowy 250 Nm przy 1500-4500 obr/min
Manualna skrzynia biegów 6 przełożeń
Napęd 4×4
0-100 km/h 8,4 s
V-max 200 km/h

 

 

Dyskusja

komentarzy

Konrad Stopa

Konrad Stopa

Motopasjonat z krwi i kości. Od najmłodszych lat jego ulubioną zabawą było zgadywanie samochodów po dźwięku silnika. Najlepszym prezentem na gwiazdkę, o czym wiedzą najbliżsi, niezmiennie jest prasa motoryzacyjna z całego roku. Pisze dla Was z humorem i pewną dozą uszczypliwości, ciesząc się z każdego komentarza pod swoimi tekstami.
Follow Me: