Test: Samsung Galaxy S6 Edge Plus

Czy mężczyznę uwielbiającego zapach paliwa może w jakiś sposób zaciekawić nowoczesny smartfon? Biorąc pod uwagę technologię stosowaną w dzisiejszej motoryzacji, taki gadżet jak Samsung Galaxy S6 Edge Plus może nie być aż tak odległy od czterech kółek stojących w garażu…

 

Zastanawiacie się pewnie, co tekst na temat smartfona koreańskiej marki, mało związanej z główną tematyką naszej strony tutaj robi? Otóż taki gadżeciarz jak ja, czasem lubi pomacać coś innego niż plastik i skórzaną tapicerkę. Stąd właśnie taki inny test. A raczej subiektywna ocena, ponieważ o technologicznych tajemnicach tego sprzętu dokładniej przeczytacie choćby u producenta. Ja wiem jedynie tyle, że ten telefon, smartfon, phablet czy jak go nazwiecie jest droższy i pod względem parametrów lepszy niż komputer, na którym codziennie pracuje… Dla mnie to już spore wow!

Dlaczego tak twierdzę? No bo nie znam za wielu osób, które w swoich PCtach lub notebookach mają 8-rdzeniowy procesor w systemie Quad, czyli 4+4 (4x 1.5 Ghz + 4x 2.1 Ghz). Ja zatrzymałem się w czasie, gdy dwurdzeniowy komputer, a co dopiero telefon, był niezłym cackiem i wystarczał do codziennej eksploatacji. I nie mam na myśli tylko oglądania filmów i przeglądania internetu, ale też pracę w programach graficznych. Jak więc to przełożyć na telefon? W skrócie powiem tak, że w Galaxy S6 możecie robić co tylko zechcecie z milionem aplikacji w tle, a nic się Wam nie zawiesi, ani nawet nie przytnie. I tak będzie przez długi czas, ponieważ oprócz mocnego procesora testowany smartfon miał aż 64 GB wbudowanej pamięci, a ta operacyjna to też niemałe 4 GB. Zachwalacie swojego Iphone’a z iOSem? Tutaj też wszystko hula tak jak powinno i to chyba najprzyjemniejsza cecha tego telefonu – czyli święty spokój, a uwierzcie im jestem starszy tym bardziej to doceniam i mogę za to słono dopłacić.

Wróćmy jednak do początku i rozszyfrujmy samą nazwę tego telefonu. Samsung Galaxy S6 Edge Plus, to tak naprawdę zwykłe Galaxy S6, aczkolwiek większe – 5,7 cala (czyt. Plus) z zakrzywionym ekranem po bokach (czyt. Edge). Oprócz tego telefon ma mocniejszą i większą baterię, a także o 1 GB więcej RAMu. Razem z aluminiową obudową i szybą Gorilla Glass 4 telefon wygląda naprawdę porządnie i nie bójmy się tego słowa – jest premium! Design jest nowoczesny, a przy tym bardzo elegancki. Niestety spore rozmiary oraz płaskość smartfona powodują, że mając małą dłoń źle się go trzyma, a zaokrąglone krawędzie sprawiają, że telefon może po prostu wypaść z ręki… W zamian jednak możecie zaszpanować odczytem zegarka lub powiadomień bez odblokowywania telefonu. Dla mnie bardziej wizualny niż ergonomiczny dodatek (mógłbym zaryzykować, że nawet zbędny). Mimo to zwraca na siebie uwagę, więc dodaje nam trochę szpanu.

Jako, że jak wspominałem nie będzie to standardowy test powiem Wam co najbardziej zachwyciło mnie w tym telefonie. Po pierwsze jakość obrazu i sam ekran. Zakrzywione krawędzie optycznie go powiększają przez co na telefonie świetnie można obejrzeć filmy lub Youtube’a. Obraz jest doskonały nawet przy gorszej jakości wideo, biel i kolory są głębokie. Po drugie aparat – 16 Mpix z tyłu ze stabilizacją obrazu robi genialne zdjęcia, lepsze niż niejedne cyfrówki. Z odpowiednimi filtrami zaskoczycie znajomych na Instagramie i Facebooku! Lubicie selfie? Spoko, przednie 5 Mpix też Wam wystarczy. Co ciekawe aparat dobrze radzi sobie również w nocy! Fajne jest też jego szybkie włączanie – dwukrotne kliknięcie przycisku „start” nawet przy zblokowanym telefonie. Nie zapominajmy też o kamerze, która również niewiele odbiega od aparatu– jakość i klatkowanie poziom master!

 

Zdj. Samsung Galaxy S6 Edge Plus

 

Poza tym ciekawym gadżetem jest pulsometr oraz aplikacja S Health. Nie wiem na ile sprawdzanie poziomu stresu lub snu jest adekwatne, aczkolwiek fajny gadżet. Poza tym automatyczne liczenie kroków (wiem, że jest w innych Samsungach) było pozytywnym dodatkiem. Tak gdybyście nie wiedzieli Samsung ma swoje aplikacje „S …”, które wypierają googlowskie – na przykład kalendarz. Oczywiście w pełni się synchronizują.

Edge to także wysuwany pasek z boku telefonu, który można przyrównać do paska zakładek z przeglądarek lub Windowsa. Znajdziemy w nim skróty do wybranych przez nas aplikacji, notatek lub po prostu kontaktów. Niby ergonomiczne ułatwienie, ale jakoś z niego nie korzystałem. Może po prostu nie jestem maniakalnym użytkownikiem (że niby nie hard user).

Warto dodać, że Samsung Galaxy S6 Edge Plus ma też niezłe audio. Jest głośny i nieźle przenosi oczekiwane od nas dźwięki. Dodatkowo warto wspomnieć o znajdujących się w pudełku słuchawkach, które posiadają basowe brzmienie.

A czy ten smartfon ma jakieś wady? Niewielkie, ale gdyby dla kogoś 64 GB było za mało, to nic z tym za bardzo nie zrobi, ponieważ telefon nie ma slotu kart SD, a wersji 128 GB znanej z poprzednika po prostu nie ma. Poza tym telefon nie posiada portu IRDA, więc do telewizora musicie używać zwykłego pilota. Wadą dla osób, którzy zmienią dopiero co telefon, będzie na pewno użycie karty nano SIM, która jest jeszcze mniejsza od Micro SIM, więc przed użytkowaniem będzie czekać Was małe „wycinanie”. Co więcej? Na pewno cena – producent wycenia ten gadżet na prawie 3600 zł. Na szczęście nawet nowe egzemplarze można kupić sporo taniej (za ponad tysiąc złotych mniej). Do prawie codziennego ładowania pewnie się już przyzwyczailiście z innych smartfonów – tu nie jest lepiej.

Czy w takim przypadku można być zadowolonym nosząc dwie minimalne płace krajowe w kieszeni? Uwierzcie, że szybko się o tym zapomina, a telefon odwdzięcza się taką niezawodnością i odpornością na naszą niezręczność (zarysowania i upadki), że staje się miłym uzupełnieniem codzienności. Pamiętajcie jednak, że tak kieszeń musi być spora, bo telefon mały nie jest (5,7-cala). Mimo to polecam bez zawahania.

Konrad Stopa

 

 

Dane techniczne:

  • Android 5.1 Lollipop (aktualnie 6.01)
  • 5,7-calowy ekran Super AMOLED o rozdzielczości 2560 x 1440 (515 ppi) przykryty szkłem Gorilla Glass 4;
  • Exynos 7420 (4 x Cortex-A57 2,1 GHz + 4 x Cortex-A53 1,5 GHz);
  • grafika Mali-T760MP8;
  • 4 GB pamięci RAM LPDDR4;
  • 64 GB szybkiej pamięci wewnętrznej UFS 2.0;
  • aparat główny 16 Mpix z przysłoną o jasności F/1,9 i optyczną stabilizacją obrazu;
  • aparat przedni 5 Mpix z przysłoną o jasności F/1,9;
  • LTE Cat.6 (300/50 Mbps);
  • dwuzakresowe Wi-Fi: 802.11 a/b/g/n/ac;
  • Bluetooth 4.2;
  • NFC;
  • czytnik linii papilarnych;
  • pulsometr;
  • bateria 3000 mAh;
  • bezprzewodowe ładowanie;
  • wymiary: 154,4 x 75,8 x 6,9 mm;
  • waga: 153 g.

 

Dyskusja

komentarzy

Konrad Stopa

Konrad Stopa

Motopasjonat z krwi i kości. Od najmłodszych lat jego ulubioną zabawą było zgadywanie samochodów po dźwięku silnika. Najlepszym prezentem na gwiazdkę, o czym wiedzą najbliżsi, niezmiennie jest prasa motoryzacyjna z całego roku. Pisze dla Was z humorem i pewną dozą uszczypliwości, ciesząc się z każdego komentarza pod swoimi tekstami.
Follow Me: