Test: Fiat Fullback – wychowany dzikus

Kiedy stanąłem na redakcyjnym parkingu oko w oko z autem, w głowie pojawiła mi się myśl – „Nawet fajne to L200”. I bynajmniej nie jest to przypadek, że tak pomyślałem. Przypomnijmy że Fiat Fullback jest niemal klonem Mitsubishi L200, a mniej wprawne oko rozróżni oba modele jedynie po znaczkach.

Z pick-upami nie miałem specjalnie do czynienia. Kiedyś z ciekawości się czymś takim przejechałem, trochę podróżowałem jako pasażer, a raz zdarzyło mi się spędzić kilka godzin na pace. Im częściej słyszałem prześmiewcze opinie na temat Fullbacka, tym bardziej chciałem poznać go bliżej. Czy się polubiliśmy?

Wygląd zewnętrzny to tak naprawdę kwestia dyskusyjna i do dzisiaj nie wiem czy przypadł mi on do gustu. Bałem się, że wewnątrz spotka mnie rozczarowanie, a ten wychowany dzikus prędzej będzie wyleniałym kotkiem. To nie jest tak, że nie lubię włoskiej stylistyki, ale nie chciałem się rozczarować.

Fiat Fullback 21 Test: Fiat Fullback – wychowany dzikus

Jakież było moje zaskoczenie, kiedy poczułem się nie jak w Fiacie, ale w opisywanym wcześniej L200. To oczywiście moja subiektywna opinia, ale zachowanie ducha L200 w środku wyszła Fullbackowi tylko na dobre. Ok, może wnętrze nie jest super komfortowe – ale nie sposób mu zarzucić walorów użytkowych. Twardy w dotyku materiał spotkamy w elementach konsoli środkowej, deski rozdzielczej lub w boczkach drzwi. Nie da się ukryć że Fiat Fullback stworzony jest do pracy, czasem ciężkiej po której trzeba posprzątać. Co więcej porządki te nie będą nastręczały problemów.

Nie jest też tak, że Fullback jest pozbawiony choć odrobiny komfortu. Nie mogę nic złego powiedzieć o bardzo wydajnej klimatyzacji, przez którą dopadło mnie przeziębienie (ale to na własne życzenie, bo kto robi lodówkę w aucie i co chwila wychodzi na skwar na polu?). A także o całkiem dobrym nagłośnieniu, co nawet bardzo mnie zaskoczyło. Nie wspominam specjalnie o dotykowym ekranie systemu multimedialnego, bo ten robi się już powoli tak standardowym wyposażeniem jak koła czy pasy bezpieczeństwa.

O ile wygląd jest bardzo ważną rzeczą, to nie oszukujmy się że przy pick-upach bardziej liczy się ich mobilność i zdolności transportowe. Nie ma co liczyć na to, że jazda tak dużym autem, zwłaszcza w mieście, będzie komfortowa i nie dostarczy nam wiele utrudnień. Duże, szerokie a nawet i wysokie auto z dużym promieniem skrętu potrafi dać popalić. Biorąc jednak pod uwagę, że w większości przypadków będzie to autko użytkowe, szlajające się po szutrach, lasach czy budowach można mu wybaczyć zachowanie niczym „słoń w składzie porcelany”. Skoro już wspomniałem o popalaniu to ten dzikus potrafi swoje „wypić”. Jazda w mieście mieściła się bowiem w przedziale 9-10 litrów, nieważne czy była to jazda z szybszymi prędkościami, czy też w terenie powodowała niezły wir w baku.

Fiat Fullback 27 Test: Fiat Fullback – wychowany dzikus

Ładowność Fullbacka oscyluje gdzieś około jednej tony, co może nie jest spektakularnym wynikiem, ale potrafi jednak sprostać pierwszym oczekiwaniom użytkownika. Wiemy nie od dziś, że auto stricte do pracy nie będzie miało łatwego życia i będzie narażone na różne przygody – zwłaszcza część ładunkowa. Naprzeciw temu wychodzi firm Mopar, dostarczająca dopasowane akcesoria do samochodów z koncernu FCA. Czarne tworzywo widoczne w testowym Fiacie, miało już co prawda lekkie zarysowania na swojej powierzchni, jednak doskonale ochraniało całą przestrzeń ładunkową. I co najważniejsze, nawet przy wysokich temperaturach owe tworzywo zachowywało swoją strukturę dalej odpowiednio chroniąc przestrzeń ładunkową.

Mimo że dla niektórych dalej będzie to tylko Fiat to warto odnotować takie parametry auta jak: kąt natarcia – 30 stopni, kąt zejścia – 22 stopnie, prześwit – 205 milimetrów czy też kąt rampowy – ~205 stopni. Do dyspozycji kierującego pozostają 4 tryby jazdy. Tryb 2H – gdzie napędzana jest tylko tylna oś, co całkiem nieźle sprawdza się na utwardzonych polnych drogach i asfalcie, tryb 4H aktywuje do wyżej wspomnianego trybu przednią oś, a zastosowany centralny mechanizm różnicowy jednocześnie przekazuje moment obrotowy na obie osie, tryb 4HLc blokuje natomiast mechanizm różnicowy, a tryb 4LLc dołącza reduktor. Całkiem nieźle jak na Fiata, prawda? No dobra dla spragnionych przygód istnieje jeszcze przycisk R/D Lock znajdujący się na konsoli środkowej dzięki któremu możemy zablokować tylni most.

Fiat Fullback 6 Test: Fiat Fullback – wychowany dzikus

Za kierownicą Fullbacka przejechałem prawie 800 kilometrów w różnych warunkach. O ile w mieście jazda dostarczała pewnych problemów, tak jazda w terenie była prawdziwym ukojeniem. Ok, nie rzucałem się z motyką na słońce i nie brnąłem Fullbackiem w błocie, nie zjeżdżałem też ze stromych klifów. Wiem, że to wół roboczy i w dodatku auto testowe, ale jakoś czułem respekt by nie sprawdzać na 100% jego możliwości. Koleiny, wykrzyże są jak wisienka na torcie, i takie wisienki Fiat zjada ze smakiem. Tam gdzie zwykłą osobówką bałbym się wjechać lub byłoby to bardzo trudne, Fullback wjeżdżał bez zająknięcia. Jedynymi minusami, o których należy pamiętać to zwiększona głośność w kabinie przy prędkościach autostradowych, a także o areodynamice „kiosku ruchu”.

Pomieszkujący pod maską silnik diesla doskonale dawał sobie radę z tym dzikusem, chociaż mam wrażenie że był nieco za głośny przed rozgrzaniem. W pierwszej chwili myślałem, że coś jest nie tak z silnikiem aż do momentu, gdy nie zostałem uspokojony przez jednego z użytkowników, że w Fullbacku to normalny objaw.

Fiat Fullback 17 Test: Fiat Fullback – wychowany dzikus

Testowy Fiat to wersja z podwójną kabiną i 180 konnym silnikiem 2,4D. Cena za taki wyposażony egzemplarz waha się w okolicach 132 000zł, (L200 w podobnej konfiguracji kosztuje ponad 138 000 zł).

Mimo gabarytów, spalania, wiecznego zakurzenia nawet w środku, wesoło popiskujących resorów po jeździe w suchych terenach, może ciut starego designu wnętrza śmiało mogę powiedzieć że przygoda z Fullbackiem była dla mnie nie tylko ciekawym odkryciem, ale i przeżyciem. Jeżeli potrzebowałbym kiedyś podobnego auta to wiem, że na rynku wtórnym szukałbym właśnie takiego Fiata. I tak drodzy czytelnicy, ten Fiat jest wiele wart!

Tomek Knapik

Wygląd: %name Test: Fiat Fullback – wychowany dzikus (6 / 10)
Wnętrze: %name Test: Fiat Fullback – wychowany dzikus (6 / 10)
Silnik: %name Test: Fiat Fullback – wychowany dzikus (8 / 10)
Skrzynia: %name Test: Fiat Fullback – wychowany dzikus (7 / 10)
Przyspieszenie: %name Test: Fiat Fullback – wychowany dzikus (5 / 10)
Jazda: %name Test: Fiat Fullback – wychowany dzikus (6 / 10)
Zawieszenie: %name Test: Fiat Fullback – wychowany dzikus (9 / 10)
Komfort: %name Test: Fiat Fullback – wychowany dzikus (6 / 10)
Wyposażenie: %name Test: Fiat Fullback – wychowany dzikus (6 / 10)
Cena/jakość: %name Test: Fiat Fullback – wychowany dzikus (8 / 10)
Ogółem: %name Test: Fiat Fullback – wychowany dzikus (73/100)

Dane techniczne:

Silnik: turbo, R4 diesel
Pojemność:  2442 cm³
Moc:  180 KM przy 3500obr/min
Maksymalny moment obrotowy:  430 Nm przy 2500 obr/min
Skrzynia biegów: automatyczna,pięciobiegowa
Cena: ok 132000 złotych

Dyskusja

komentarzy

Konrad Stopa

Konrad Stopa

Motopasjonat z krwi i kości. Od najmłodszych lat jego ulubioną zabawą było zgadywanie samochodów po dźwięku silnika. Najlepszym prezentem na gwiazdkę, o czym wiedzą najbliżsi, niezmiennie jest prasa motoryzacyjna z całego roku. Pisze dla Was z humorem i pewną dozą uszczypliwości, ciesząc się z każdego komentarza pod swoimi tekstami.
Follow Me: