Większość urodzonych motomaniaków niemal odliczała dni do upragnionej osiemnastki. I to nie ze względu na ułatwiony/legalny dostęp do używek, ale dla wyczekiwanego kawałka plastiku. Plastiku, dzięki któremu ojciec, po usilnych prośbach, odda kluczyki do rodzinnego środka lokomocji.Kontynuuj czytanie