Czy istnieje pojęcie taniego luksusu? Po tygodniu spędzonym z Renault Fluence zaczynam wierzyć, że tak. Bo nie dość, że cena francuskiego sedana, nawet w najbogatszej wersji nie powoduje zawrotów głowy, a samochód wygląda nieźle i jest bardzo wygodny, to jeszcze wcale nie przywołuje wspomnień zza kierownicy budżetowych Dacii. Kontynuuj czytanie