Mustang… to brzmi… porywająco, dumnie, ekscytująco. Mustangi towarzyszą mi prawie od urodzenia. Najpierw był P-51 Mustang pod postacią modelu stojącego na półce w pokoju mojego ojca. Później Mustang z powieści Karola Maya. W międzyczasie w telewizji (czarno-białej) mignęła mi scena pościgu po ulicach San Francisco. Kilka lat później zrozumiałem, że Mustang Kontynuuj czytanie