Nie ukrywam, że na test tego białego cacka czekałem z niecierpliwością. Jeździłem różnymi M3 i M5, więc wiedziałem, że musi być dobrze. Łatwo było przewidzieć, że znaczek M będzie godnym partnerem do jazdy. W końcu 320 koni mechanicznych w niedużej “jedynce” musi dawać frajdę z jazdy. Trochę szkoda, że testowana „emka” miała napęd na cztery […]Kontynuuj czytanie