Widok połamanego zderzaka czy wgniecionego boku auta może skutecznie zrujnować dzień. Zwłaszcza jeśli sprawca odjechał z miejsca zdarzenia, nie pozostawiając do siebie żadnych namiarów. Warto jednak opanować nerwy i sprawdzić, czy wykupione ubezpieczenia komunikacyjne pokrywają tzw. „szkody parkingowe”. Może się okazać, że nie ma powodów do zdenerwowania.Kontynuuj czytanie