Testować samochód zza jego kierownicy – to takie oczywiste. Tym razem, dzięki uprzejmości Mercedes-Benz Polska, miałem okazję sprawdzić  czy bycie wożonym na tylnej kanapie może sprawić radość porównywalną do standardowego obcowania z autem. Standardowego dla mnie oczywiście, bo na tylnej kanapie bywam równie rzadko jak miłośnicy łażenia po górach na Krupówkach… Kontynuuj czytanie
Choć klasa E – jak pewnie wszyscy wiecie – to samochód umiejscowiony przez markę Mercedes pomiędzy nie za dużą klasą C, a bardzo prestiżową klasą S, w moje ręce trafiła specjalna wersja E350 Bluetec, która zdaje się aspirować do miana limuzyny “tuż za klasą S”. Wyraźnym tego sygnałem są chociażby dwa przepastne fotele, zamiast tylnej kanapy. […]Kontynuuj czytanie