Świątynia motoryzacji – Tiriac Collection

W ten weekend miałem okazję być w miejscu, które każdy petrolhead powinien odwiedzić.

Rumunia, Otopeni nieopodal Bukaresztu, Tiriac Collection.

 

Kolekcja ta należy do Iona Tiriaca, byłego tenisisty oraz hokeisty, który po zakończeniu kariery sportowej zajął się prowadzeniem różnego rodzaju biznesów. W jego portfolio znajdziemy między innymi pierwszy bank postkomunistycznej Rumunii (Banca Comercială Ion Tiriac SA, obecnie UniCredit Țiriac Bank), firmę ubezpieczeniową (Ion Țiriac Insurance), firmę leasingową (Molesey Leasing Group SA, obecnie Tiriac Leasing SA), linie lotnicze (Ion Tiriac Air) i inne. Posiada również 65 biur sprzedaży samochodów na terenie Rumunii.

 

 

Dzięki temu był w stanie zebrać kolekcję około 250 samochodów, z których około 150 dostępnych jest do wglądu gości w Tiriac Collection mieszczącym się w miejscowości Otopeni, bardzo blisko Bukaresztu. Wejście na teren kolekcji kosztuje w przypadku osoby dorosłej 15 lei, w przypadku osób ze zniżką jest to 7,5 lei. Waluta rumuńska ma bardzo zbliżoną wartość do naszej rodzimej, a więc nie są to wygórowane pieniądze.

Tiriac Collection składa się zarówno z samochodów zabytkowych (najstarszy pochodzi z 1899 roku) jak i tych całkiem nowoczesnych. Wśród samochodów znajdujących się na terenie dostrzec można takie rodzynki jak: Aston Martin V8 Volante, BMW 600 Isetta, Citroen 15 Six D, Ferrari F40, LaFerrari, Jaguar Mk. IV Saloon, Lamborghini Urraco P300, Maserati Ghibli Berlinetta i wiele, wiele innych.

 

 

Na szczególną uwagę zasługuje jednak kącik Rolls-Royce, w którym znajduje się jedyna na świecie kolekcja zawierająca w sobie wszystkie 6 klasycznych modeli Rolls-Royce Phantom wyprodukowanych pomiędzy 1927 a 1972 rokiem.

 

 

Nie będę ukrywał, że moją szczególną uwagę przykuł zakątek, w którym stały dwa, niepozorne wśród reszty kolekcji, auta. Volkswagen T1 Samba 21, czyli popularny ogórek, oraz Saab 96. Zestaw idealny. Od zawsze marzy mi się wyprawa na drugi koniec świata tego rodzaju busem zapakowanym po dach, tak trochę po hipisowsku. No a z miłości do Saaba nie będę się tłumaczył.

Podsumowując

Jeżeli jesteś fanem motoryzacji i wybierasz się na wakacje do Rumunii lub na weekend do Bukaresztu to w Twoim planie wycieczki powinna zostać zawarta kolekcja aut Iona Tiriaca. Osobiście chętnie tam wrócę mając trochę więcej czasu, aby dokładnie przyjrzeć się każdemu zaparkowanemu tam pojazdowi.

 

Więcej informacji na temat wystawy: http://www.tiriaccollection.ro/en

Lista wystawionych pojazdów (z tego co widzę nie jest ona do końca aktualna): http://www.tiriaccollection.ro/en/show-collection

Arkadiusz Jurczewski

PS Dane dotyczące ilości aut pochodzą ze strony Tiriac Collection, która nie jest zbyt aktualna. Z tego co słyszałem jest ona o wiele większa.

 

Dyskusja

komentarzy

Arkadiusz Jurczewski

Arkadiusz Jurczewski

W samochodzie spędza znaczną część swojego życia. Lubi przejażdżki bez większego celu, byle jechać. Ma fioła na punkcie jednego z rodzimych zespołów muzycznych, dlatego przemierzanie kraju wzdłuż i wszerz siedząc za kierownicą nie jest mu obce. Na co dzień jeździ Saabem, który jest niewiele młodszy od niego. W wolnych chwilach lubi samemu pogrzebać przy samochodzie, z różnym skutkiem. Najnowszy cel motoryzacyjny? Zakup auta, doprowadzenie do znośnego stanu, poznanie na wylot i wyruszenie na następną edycję Złombola. Zawodowo związany z informatyką.