SUV Rolls-Royce’a stał się faktem

Rolls-Royce Cullinan to niemal pałac na kołach.

 

3 lata – tyle czasu minęło od czasu zapowiedzi ultra-luksusowego SUV-a Rolls-Royce’a do momentu premiery. To znak czasów, że właśnie taki model jest pożądany przez bogatych klientów z całego świata. Ścieżkę przetarł Bentley Bentayga stając się bestsellerem niemal z miejsca, więc brytyjska marka z palety BMW liczy na to samo w przypadku Cullinana. Sylwetka samochodu jest raczej klasycznie elegancka i pod wieloma względami przypomina Range Rovera. Jednym z nich jest otwierana dwuczęściowo tylna klapa.

Model ten jest ‘pierwszy w historii marki’ pod wieloma względami. Jest pierwszym autem z napędem 4×4, pierwszym z dotykowym ekranem wewnątrz oraz pierwszym Rollsem stworzonym z myślą o jeździe poza asfaltem. Trudnością dla inżynierów było przeprojektowanie zawieszenia pneumatycznego tak, by zachować perfekcyjny balans na asfalcie, jednocześnie zapewniając jakość jazdy godną Rollsa na zróżnicowanych nawierzchniach.

 

 

Wszystko inne można powiedzieć, że po staremu. Nie zmienił się poziom luksusu, nieskończona liczba możliwych konfiguracji oraz silnik – V12 o pojemności 6,75 litra zostało tylko podkręcone do 570 KM. Ważniejszą są jednak niutonometry, a jest ich aż 850 od 1600 obr./min. Skrętne są wszystkie cztery 22-calowe koła, więc mimo rozmiarów i masy ponad 2600 kg auto powinno być zwinniejsze niż na to wygląda. Prędkość maksymalną ograniczono elektronicznie do 250 km/h, a czas przyspieszenia do ‘setki’ nie został podany.

Ceny Cullinana rozpoczynają się od $325,000 na rynku amerykańskim.

 

Bartłomiej Puchała

fot. Rolls-Royce

 

Dyskusja

komentarzy

Bartłomiej Puchała

Bartłomiej Puchała

Nie jest fanem szybkiej jazdy. Dużo większą przyjemność sprawia mu płynność prowadzenia. Dziennikarstwo motoryzacyjne to dla niego zabawa i hobby, choć marzy o przejściu na zawodowstwo. Miłośnik youngtimerów i sleeperów oraz kultowego już Top Gear - posiadacz wszystkich wydanych numerów polskiej wersji magazynu. Na co dzień upala prawie trzydziestoletnie W124.