SsangYong Tivoli oficjalnie

SsangYong zamierza powalczyć o klientów – także tych europejskich – całkowicie nowym crossoverem Tivoli. Przed Wami pierwsze oficjalne zdjęcie i niewielka garść informacji na jego temat. Jesteście ciekawi? 

SsangYong, choć zapisał się już w historii motoryzacji jako producent dość dziwacznych (żeby nie powiedzieć szpetnych) samochodów – przykładem niech będzie Korando czy Rodius – jak widać po oficjalnym zdjęciu nowego pięknego inaczej Tivoli, postanowił być w tym konsekwentny. Auto otrzymało masywny przód, światła z wbudowanymi diodami LED do jazdy dziennej, niewielkie boczne szyby i mnóstwo metalu przetłoczonego ostrymi liniami.

Co jeszcze o nim wiadomo? Samochód ze swoimi nieco ponad czterema metrami długości będzie konkurował z Oplem Mokką, Renault Capturem i Nissanem Juke, i co już zostało potwierdzone – trafi także na europejski rynek.

Oficjalna premiera Tivoli w Azji będzie miała miejsce w styczniu 2015 roku. Europejczycy po raz pierwszy zobaczą nowego crossovera SsangYong’a w marcu w Genewie. Ale chyba nikt nie będzie specjalnie na niego czekał, prawda?

agier

fot. materiały prasowe

 

 

 

Dyskusja

komentarzy

Adam Gieras

Adam Gieras

Cześć! Jestem pomysłodawcą portalu MotoPodPrąd i od samego początku pełnię zaszczytną funkcję redaktora naczelnego. Urodziłem się w 1984 roku w Warszawie, z wykształcenia jestem politologiem i prawie dziennikarzem (jak prezydent Kwaśniewski, chociaż studiów nie skończyłem...), a od kilku lat zawodowo poruszam się w świecie afiliacji. Myślę, że mogę nazywać się pasjonatem motoryzacji od dziecka – już w wieku 2-3 lat pytałem o każdy samochód spotkany na ulicy: „co to?”, a dorośli musieli udzielać odpowiedzi. W wieku 10 lat pamiętałem dane techniczne i ceny wszystkich modeli dostępnych na polskim rynku – prenumerata gazety „Auto Bazar” była dla mnie ważniejsza niż nowy rower czy deskorolka. Prawo jazdy zacząłem robić na 3 miesiące przed ukończeniem 17 lat i odkąd odebrałem upragniony dokument nie rozstaję się z czterema kółkami. Dzięki motopodprad.pl udało mi się spełnić nie jedno marzenie – za co dziękuję także Wam, Czytelnikom. Prowadziłem kilkaset samochodów, więc myślę, że wreszcie poza teoretyzowaniem, mogę coś o motoryzacji powiedzieć i być może będę miał rację. Z testowania czerpię przyjemność, ale nie mierzę samochodów linijką, nie sprawdzam każdego plastiku pod względem faktury, nie interesuje mnie jaki rodzaj koła zapasowego lub zestawu do pompowania znajduje się pod podłogą. Od tego są inni. Uwielbiam auta z przełomu lat 80- i 90-tych. W moim skromnym garażu stoją obecnie Renault Laguna III 2.0 dCi 150 KM AT, zwana Francą oraz Hyundai i30 1.4, zwany przeze mnie pieszczotliwie Nissanem. Chciałbym na co dzień jeździć Lexusem LS400 z końcówki lat 90-tych. W sumie to nie wiem czemu nim jeszcze nie jeżdżę...