Skoda Octavia RS z napędem 4×4?

Na jaką przypadłość cierpią: Seat Leon Cupra i Skoda Octavia RS? To proste, brakuje im napędu na cztery koła, przez co na mokrym asfalcie mielą kołami jak elektrownie wodne. 

 

Skoda ogłosiła, że do modelu RS trafi więc napęd na cztery koła. Fajnie, prawda? Szkoda, że tylko do wersji wysokoprężnej…

Dlaczego akurat do niej? Po pierwsze dlatego, żeby nie zaszkodzić potędze Golfa R (nadal nie rozumiem tego toku myślenia – przecież Golf ma 300 KM, a Octavia RS, nawet w wersji Performance raptem 230 KM). A po drugie, żeby Scout nie był zagrożeniem dla RS-a. Do tej pory czteronapędowa, pseudo-terenowa wersja była bowiem szybsza od pseudo-sportowej w przyspieszeniu do 100 km/h o kilka setnych sekundy. Teraz się to zmieni. RS TDI, dzięki 184 KM pod maską będzie przyspieszał w 7,6 sekundy, a wersja Scout z tym samym silnikiem robi to w 7,8 sekundy.

Brawo Skoda…

agier

Dyskusja

komentarzy

Adam Gieras

Adam Gieras

Cześć! Jestem pomysłodawcą portalu MotoPodPrąd i od samego początku pełnię zaszczytną funkcję redaktora naczelnego. Urodziłem się w 1984 roku w Warszawie, z wykształcenia jestem politologiem i prawie dziennikarzem (jak prezydent Kwaśniewski, chociaż studiów nie skończyłem...), a od kilku lat zawodowo poruszam się w świecie afiliacji. Myślę, że mogę nazywać się pasjonatem motoryzacji od dziecka – już w wieku 2-3 lat pytałem o każdy samochód spotkany na ulicy: „co to?”, a dorośli musieli udzielać odpowiedzi. W wieku 10 lat pamiętałem dane techniczne i ceny wszystkich modeli dostępnych na polskim rynku – prenumerata gazety „Auto Bazar” była dla mnie ważniejsza niż nowy rower czy deskorolka. Prawo jazdy zacząłem robić na 3 miesiące przed ukończeniem 17 lat i odkąd odebrałem upragniony dokument nie rozstaję się z czterema kółkami. Dzięki motopodprad.pl udało mi się spełnić nie jedno marzenie – za co dziękuję także Wam, Czytelnikom. Prowadziłem kilkaset samochodów, więc myślę, że wreszcie poza teoretyzowaniem, mogę coś o motoryzacji powiedzieć i być może będę miał rację. Z testowania czerpię przyjemność, ale nie mierzę samochodów linijką, nie sprawdzam każdego plastiku pod względem faktury, nie interesuje mnie jaki rodzaj koła zapasowego lub zestawu do pompowania znajduje się pod podłogą. Od tego są inni. Uwielbiam auta z przełomu lat 80- i 90-tych. W moim skromnym garażu stoi obecnie jedynie Renault Laguna III 2.0 dCi 150 KM AT, zwana Francą. Chciałbym na co dzień jeździć Lexusem LS400 z końcówki lat 90-tych. W sumie to nie wiem czemu nim jeszcze nie jeżdżę...