“Setka” w mniej niż 5 s – najtańsze na rynku

Jakie są pomysły na najtańsze nowe samochody potrafiące przyspieszyć do 100 km/h w mniej niż 5 sekund? Oto nasze TOP 5.

 

5 sekund – jeszcze nie tak dawno nawet Porsche 911 za grubą kasę nie potrafiło pokonać tej bariery w sprincie do 100 km/h. Teraz samochody stają się coraz szybsze, elektronika dba o lepszą trakcję, wymyślono systemy kontroli startu i bardzo zaawansowane systemy napędu na obie osie. To wszystko sprawiło, że bariera 5 sekund została pokonana przez znacznie tańsze samochody niż kiedyś. Jaka kwota jest absolutnym minimum potrzebnym do tego przywileju?

Podkreślam, że przedstawione tu propozycje pochodzą z oficjalnej sprzedaży w Polsce. Podaję cennikowe kwoty brutto bez uwzględniania aktualnych promocji na dane modele. Uwzględniam czas przyspieszenia do 100 km/h ze startu zatrzymanego jaki podaje producent w oficjalnych katalogach. Jedziemy:

 

 

5. BMW M140i – 196 700 zł

Listę otwiera mały, bawarski hatchback. Za tę cenę będzie miał 3 drzwi i napęd tylko na tył oraz ręczną skrzynię 6-biegową. Kto chciałby mieć xDrive, automat i 5 drzwi musi wyłożyć najmniej 216 900 zł, ale nawet ten bazowy model spełnia założenia naszego rankingu. Silnik rzędowy, 6-cylindrowy jest swoistym ewenementem w segmencie hot-hatchy, czyniąc z BMW M140i naprawdę ciekawą opcję dla motoryzacyjnych konserwatystów. Auto ma 340 KM i deklarowane przyspieszenie 4,8 s.

 

 

4. Ford Mustang GT – 195 300 zł

Najbardziej rasowy przedstawiciel tego zestawienia. Zaprojektowany od początku jako auto sportowe Mustang ma wielkie V8 o pojemności 5.0. Po modernizacji na przełomie 2017/2018 odświeżony ‘kucyk’ właśnie wjeżdża do polskich salonów. Za podaną kwotę klient dostaje nadwozie fastback i ręczną skrzynię. Za nowy 10-biegowy automat trzeba dopłacić 9000 zł. Mustang jest zdecydowanie najmocniejszy w tym zestawieniu z mocą 450 KM. Potrafi pojechać 250 km/h i przyspieszyć do 100 km/h w 4,6 s. Słabsza odmiana z rzędowym silnikiem Ecoboost jest sporo wolniejsza z czasem 5,8.

 

 

3. Audi S3 Sportback – 186 200 zł

Kolejny hatchback z półki premium, tym razem dobrze znane S3, od razu w nadwoziu 5-drzwiowym. Uwielbiany przez klientów napęd quattro łączy się tutaj ze skrzynią S-tronic o 7 przełożeniach. Tańsza o 9 tysięcy odmiana z manualem nie spełnia kryterium 5 sekund. Silnik to benzynowe 2.0 TFSI o mocy 310 KM i prawdopodobnie tutaj jest różnica w stosunku do BMW M140i. Beemka ze względu na większy motor wpada w wyższą stawkę akcyzy, więc jest sporo droższa od Audi. Tak czy inaczej za podane tutaj 186 200 zł auto będzie słabo wyposażone, ale standard w gołym S3 jest nieco lepszy niż w gołym A3.  Oficjalne dane producenta podają czas do 100 km/h na poziomie 4,9 s.

 

 

2. Volkswagen Golf  R – 167 890 zł

18 tys. złotych – tyle dzieli w tym przypadku Golfa od swojego odpowiednika w segmencie premium. Wersja R wyposażona jest w napęd 4Motion realizowany poprzez haldex 5. generacji rozdzielający napęd aktywnie pomiędzy osiami. Golf posiada ważne udogodnienie w kwestii przyspieszenia – launch control, z którym wykręca wynik 4,6 s.

 

 

1. Ford Focus RS – 158 240 zł

Najtańszym w Polsce nowym samochodem potrafiącym złamać barierę 5 sekund w sprincie do 100 km/h zostaje Ford Focus RS. Jego napęd na 4 koła i moc 350 KM pozwala osiągnąć 100 km/h w 4,7 s. Focus jest tańszy od Golfa R nawet pomimo silnika o większej pojemności podnoszącego akcyzę. Być może atrakcyjne ceny tego modelu spowodowane są schyłkiem 3. generacji amerykańsko-niemieckiego kompaktu, a może chodzi o liczne usterki jakie trapią ten samochód? Faktem jest, że na tą chwilę jest to najtańsza opcja na mocne wbijanie w fotel podczas przyspieszania świeżo po wyjeździe z salonu.

 

 

Wnioski?
W tej kategorii królują naprawdę gorące hatchbacki, a granica między półką aut popularnych i premium mocno się zaciera. Wielką zaletą w szybkich sprintach jest oczywiście napęd na wszystkie koła, ale konkurencyjny pozostaje klasyczny, tylny. Jeśli ktoś chce mieć rasowe auto sportowe za rozsądną kwotę pozostaje Mustang – nieprzypadkowo ten model jest najlepiej sprzedającym się sportowym modelem w Polsce. Po prostu brak mu w tej chwili realnej, oficjalnej konkurencji.

 

Bartłomiej Puchała

fot. Ford, Audi, VW, BMW
nagłówkowe: Porsche

Dyskusja

komentarzy

Bartłomiej Puchała

Bartłomiej Puchała

Nie jest fanem szybkiej jazdy. Dużo większą przyjemność sprawia mu płynność prowadzenia. Dziennikarstwo motoryzacyjne to dla niego zabawa i hobby, choć marzy o przejściu na zawodowstwo. Miłośnik youngtimerów i sleeperów oraz kultowego już Top Gear - posiadacz wszystkich wydanych numerów polskiej wersji magazynu. Na co dzień upala prawie trzydziestoletnie W124.