Rolls Royce Wraith wkracza na salony!

Ostatnio dużo mówi się o ekologii – podczas Frankfurtu Hybrydy wylewały się jak króliki z rękawa… Na szczęście jest Rolls Royce Wraith – najmocniejszy i najszybszy samochód tej marki. Specjalnie dla Was prezentujemy filmik i najświeższe zdjęcia tego monstrum. Sprawdźcie!

Model Wraith to tak naprawdę wersja coupe luksusowego Ghost’a. Choć dziełem projektantów stał się kolejny kloc o mało ciekawej, jak na coupe linii, to trzeba przyznać, że inżynierowie stanęli na wysokości zadania. Ten ważący 2360 kg potwór napędzany jest 6,6-litrowym silnikiem Twin Turbo V12, który generuje aż 633 koni mechanicznych i 799 Nm. To stado koni przenoszone jest na koła za pomocą 8-biegowej skrzyni automatycznej ZF. Nie ma mowy o żadnej hybrydzie!

Zważywszy na przeznaczenie samochodu, osiągi są wręcz fenomenalne. 4,6 sekundy do pierwszej setki i prędkość maksymalna, oczywiście ograniczona elektronicznie – 250 km/h. Wnętrze, żywcem przeniesione z Ghost’a, wykończono adekwatnie do ceny. Pewnie ciekawi jesteście ile zażyczy sobie diler za tego Rolls Royca? Według naszych informacji ponad milion złotych. Bentley Continental GT to chyba lepsza propozycja!

Adam Gieras

Dyskusja

komentarzy

Adam Gieras

Adam Gieras

Cześć! Jestem pomysłodawcą portalu MotoPodPrąd i od samego początku pełnię zaszczytną funkcję redaktora naczelnego. Urodziłem się w 1984 roku w Warszawie, z wykształcenia jestem politologiem i prawie dziennikarzem (jak prezydent Kwaśniewski, chociaż studiów nie skończyłem...), a od kilku lat zawodowo poruszam się w świecie afiliacji. Myślę, że mogę nazywać się pasjonatem motoryzacji od dziecka – już w wieku 2-3 lat pytałem o każdy samochód spotkany na ulicy: „co to?”, a dorośli musieli udzielać odpowiedzi. W wieku 10 lat pamiętałem dane techniczne i ceny wszystkich modeli dostępnych na polskim rynku – prenumerata gazety „Auto Bazar” była dla mnie ważniejsza niż nowy rower czy deskorolka. Prawo jazdy zacząłem robić na 3 miesiące przed ukończeniem 17 lat i odkąd odebrałem upragniony dokument nie rozstaję się z czterema kółkami. Dzięki motopodprad.pl udało mi się spełnić nie jedno marzenie – za co dziękuję także Wam, Czytelnikom. Prowadziłem kilkaset samochodów, więc myślę, że wreszcie poza teoretyzowaniem, mogę coś o motoryzacji powiedzieć i być może będę miał rację. Z testowania czerpię przyjemność, ale nie mierzę samochodów linijką, nie sprawdzam każdego plastiku pod względem faktury, nie interesuje mnie jaki rodzaj koła zapasowego lub zestawu do pompowania znajduje się pod podłogą. Od tego są inni. Uwielbiam auta z przełomu lat 80- i 90-tych. W moim skromnym garażu stoją obecnie Renault Laguna III 2.0 dCi 150 KM AT, zwana Francą oraz Hyundai i30 1.4, zwany przeze mnie pieszczotliwie Nissanem. Chciałbym na co dzień jeździć Lexusem LS400 z końcówki lat 90-tych. W sumie to nie wiem czemu nim jeszcze nie jeżdżę...