Piękna Alfa Romeo Giulia

Nie wiem jak Wy, ale ja czekam z niecierpliwością na ten samochód. Po zakończeniu produkcji Alfy 159 nie ma bowiem w klasie średniej auta, które wyzwalało by czyste emocje. A że nie wiadomo jak dokładnie będzie wyglądać Giulia, coraz częściej oglądamy koncepcje grafików motoryzacyjnych. Ta jest bardzo udana! 

Po zakończeniu produkcji Alfy Romeo 159 w 2011 roku Włosi zaczęli zastanawiać się nad wypuszczeniem na rynek jej następcy. Gdy zapadła decyzja, że projekt ma zielone światło, nadszedł czas na propozycje designerów. Podobno żadna koncepcja nie zyskała jeszcze ostatecznej akceptacji, więc możemy jedynie domyślać się jak Giulia będzie wyglądać. Z pomocą przychodzą niezależni graficy motoryzacyjni. W tym przypadku Thorsten-Krisch przedstawił swoją wizję auta. Przyznaję – bardzo udaną wizję.

Ale to nie wszystko, co wiemy na temat Giulii. Do sieci trafiło niedawno zdjęcie krótkiego Maserati, które – jak się okazało – stanowi pancerzyk ochronny technologii nowej Giulii.

1135 Piękna Alfa Romeo Giulia

Pod tym nadwoziem kryje się podobno prawie skończona Giulia. Z przecieków wynika, że pod maskę nowego średniaka od Alfy może trafić silnik V6 właśnie z Maserati, którego moc (uwaga!!!) w zależności od wersji może dochodzić nawet do 520 KM.

Nieźle się zapowiada, oby tylko na zapowiedziach i przeciekach się nie skończyło…

 

agier

fot. worldcarfans.com, Thorsten-Krisch

Dyskusja

komentarzy

Adam Gieras

Adam Gieras

Cześć! Jestem pomysłodawcą portalu MotoPodPrąd i od samego początku pełnię zaszczytną funkcję redaktora naczelnego. Urodziłem się w 1984 roku w Warszawie, z wykształcenia jestem politologiem i prawie dziennikarzem (jak prezydent Kwaśniewski, chociaż studiów nie skończyłem...), a od kilku lat zawodowo poruszam się w świecie afiliacji. Myślę, że mogę nazywać się pasjonatem motoryzacji od dziecka – już w wieku 2-3 lat pytałem o każdy samochód spotkany na ulicy: „co to?”, a dorośli musieli udzielać odpowiedzi. W wieku 10 lat pamiętałem dane techniczne i ceny wszystkich modeli dostępnych na polskim rynku – prenumerata gazety „Auto Bazar” była dla mnie ważniejsza niż nowy rower czy deskorolka. Prawo jazdy zacząłem robić na 3 miesiące przed ukończeniem 17 lat i odkąd odebrałem upragniony dokument nie rozstaję się z czterema kółkami. Dzięki motopodprad.pl udało mi się spełnić nie jedno marzenie – za co dziękuję także Wam, Czytelnikom. Prowadziłem kilkaset samochodów, więc myślę, że wreszcie poza teoretyzowaniem, mogę coś o motoryzacji powiedzieć i być może będę miał rację. Z testowania czerpię przyjemność, ale nie mierzę samochodów linijką, nie sprawdzam każdego plastiku pod względem faktury, nie interesuje mnie jaki rodzaj koła zapasowego lub zestawu do pompowania znajduje się pod podłogą. Od tego są inni. Uwielbiam auta z przełomu lat 80- i 90-tych. W moim skromnym garażu stoją obecnie Renault Laguna III 2.0 dCi 150 KM AT, zwana Francą oraz Hyundai i30 1.4, zwany przeze mnie pieszczotliwie Nissanem. Chciałbym na co dzień jeździć Lexusem LS400 z końcówki lat 90-tych. W sumie to nie wiem czemu nim jeszcze nie jeżdżę...