Partner, Berlingo i Combo zaprezentowane

Przyszedł czas na szczegóły dotyczące dostawczych trojaczków PSA.

 

Te same geny, ale trzy różne osobowości – Peugeot Partner, Citroen Berlingo i Opel Combo będą silnymi pozycjami w segmencie małych dostawczaków. Zmiany w tych autach częściowo podążają za tym co już widzieliśmy w przypadku osobowych wersji – dotyczy to przede wszystkim wyglądu i dostępnego wyposażenia oraz napędów.  Wykonano też duży krok naprzód w dziedzinie bezpieczeństwa, bo w sumie w ofercie jest 20 systemów asystujących kierowcę.

Wszystkie 3 pojazdy będą dostępne w dwóch wersjach długości – to już było wiadomo wcześniej. Nowinki są za to w technologii, bo trojaczki będą dostępne z opcjonalnymi dwoma kamerami. Jedna umieszczona z tyłu nad drzwiami, druga w pobliżu lusterka po stronie pasażera przekazują obraz na ekran umieszczony tam, gdzie w innych autach jest lusterko wsteczne. Combo, Berlingo jak i Partner będą miały także elektroniczny system zapobiegający przeładowaniu. Auto będzie ostrzegać kontrolką na desce rozdzielczej, gdy system wyczuje, że na pokładzie jest zbyt wiele ładunku.

 

2019 opel combo 1024x576 Partner, Berlingo i Combo zaprezentowane

 

Podstawowa długość nadwozia wszystkich trzech modeli to 4,4 m, a wydłużona ma 4,75 m. Ładowność będzie się wahać między 600, a 1000 kg w zależności od konfiguracji. Dłuższe wersje będą mogły pomieścić do 6 osób w kabinie typu 3+3.  Przestrzeń ładunkowa wynosi od 3,3 do 4,4 m3.

Silniki to przede wszystkim jednostki BlueHDi o pojemności 1.5 (130 KM) i 1.6 (75, 100 KM), ale też benzynowe 1.2 PureTech (110 i 130 KM). Będą się łączyć ze skrzyniami manualnymi 5b (1.6) i 6b (pozostałe).  W dwóch najmocniejszych wariantach napędu będzie można zamówić nową skrzynię 8-biegową automatyczną.

 

2019 peugeot partner 1 1024x576 Partner, Berlingo i Combo zaprezentowane

 

Wszystkie 3 auta trafią na rynek jeszcze w tym roku, ale palma pierwszeństwa przypadnie Oplowi. Combo pojawi się w salonach w okolicach września, a francuscy bracia dopiero w październiku lub listopadzie.

 

Bartłomiej Puchała

fot. PSA

 

Dyskusja

komentarzy

Bartłomiej Puchała

Bartłomiej Puchała

Nie jest fanem szybkiej jazdy. Dużo większą przyjemność sprawia mu płynność prowadzenia. Dziennikarstwo motoryzacyjne to dla niego zabawa i hobby, choć marzy o przejściu na zawodowstwo. Miłośnik youngtimerów i sleeperów oraz kultowego już Top Gear - posiadacz wszystkich wydanych numerów polskiej wersji magazynu. Na co dzień upala prawie trzydziestoletnie W124.