Opel Corsa OPC – jeszcze mocniejszy hot-hatch!

Niedawno prezentowaliśmy zdjęcia najnowszego Opla Corsy, a już mamy kolejną – tym razem naprawdę elektryzującą – wiadomość. Corsa OPC nie tylko wejdzie do produkcji, ale też zostanie poddana terapii sterydowej. 

Jaka jest nowa Corsa, każdy widzi. Maluch Opla nie różni się specjalnie od swojego poprzednika, ale taką mamy teraz modę. Passat B8 wygląda jak B7 po liftingu, Golfa VII nawet z bliska trudno odróżnić od szóstej odsłony, która jest tak naprawdę liftingiem piątej… i tak dalej.

Corsa po symbolicznych zmianach upodobniła się przodem do mniejszego Adama. Poza tym największych modyfikacji możemy spodziewać się w środku. Przyznaję, że samochód wygląda ładniej, ale mimo wszystko liczyłem na bardziej spektakularne podejście do tematu. Na szczęście paleta silników znów obejmie mocną wersję OPC, która teraz z silnika o pojemności 1.6 litra wyprodukuje 200 KM! Poprzednik, ze swoimi 192 KM pod maską, prezentował się niewiele słabiej, ale 8 KM i pewnie minimalnie podciągnięta linia przebiegu maksymalnego momentu obrotowego pozwoli uciąć kilka setnych na Północnej Pętli.

Opel Corsa OPC 4 1024x553 Opel Corsa OPC   jeszcze mocniejszy hot hatch!

Opel póki co nie podał dokładnie jakimi dokładnie osiągami będzie mogła pochwalić się nowa Corsa OPC. Wiadomo tylko, że mocny maluch bez problemu osiągnie 220 km/h. Czy powstanie wersja limitowana Nürburgring Edition, która w Corsie OPC poprzedniej generacji była mocniejsza o 18 KM? Tego też na razie nie wiadomo.

Adam Gieras

zdjęcia. Opel 

Dyskusja

komentarzy

Adam Gieras

Adam Gieras

Cześć! Jestem pomysłodawcą portalu MotoPodPrąd i od samego początku pełnię zaszczytną funkcję redaktora naczelnego. Urodziłem się w 1984 roku w Warszawie, z wykształcenia jestem politologiem i prawie dziennikarzem (jak prezydent Kwaśniewski, chociaż studiów nie skończyłem...), a od kilku lat zawodowo poruszam się w świecie afiliacji. Myślę, że mogę nazywać się pasjonatem motoryzacji od dziecka – już w wieku 2-3 lat pytałem o każdy samochód spotkany na ulicy: „co to?”, a dorośli musieli udzielać odpowiedzi. W wieku 10 lat pamiętałem dane techniczne i ceny wszystkich modeli dostępnych na polskim rynku – prenumerata gazety „Auto Bazar” była dla mnie ważniejsza niż nowy rower czy deskorolka. Prawo jazdy zacząłem robić na 3 miesiące przed ukończeniem 17 lat i odkąd odebrałem upragniony dokument nie rozstaję się z czterema kółkami. Dzięki motopodprad.pl udało mi się spełnić nie jedno marzenie – za co dziękuję także Wam, Czytelnikom. Prowadziłem kilkaset samochodów, więc myślę, że wreszcie poza teoretyzowaniem, mogę coś o motoryzacji powiedzieć i być może będę miał rację. Z testowania czerpię przyjemność, ale nie mierzę samochodów linijką, nie sprawdzam każdego plastiku pod względem faktury, nie interesuje mnie jaki rodzaj koła zapasowego lub zestawu do pompowania znajduje się pod podłogą. Od tego są inni. Uwielbiam auta z przełomu lat 80- i 90-tych. W moim skromnym garażu stoją obecnie Renault Laguna III 2.0 dCi 150 KM AT, zwana Francą oraz Hyundai i30 1.4, zwany przeze mnie pieszczotliwie Nissanem. Chciałbym na co dzień jeździć Lexusem LS400 z końcówki lat 90-tych. W sumie to nie wiem czemu nim jeszcze nie jeżdżę...