Nowy Mercedes Sprinter – nareszcie jest!

Sprinter z zespołu Mercedesa właśnie szykuje się do startu w wyścigu o zainteresowanie klientów. Nie będzie miał łatwego zadania, ale ma w rękawie kilka asów. Można zdecydować się na jedną z – uwaga! – 1700 konfiguracji, zaś na opracowanie tego modelu wydano aż 2.5 miliarda euro…

Czas w segmencie aut dostawczych płynie nieco wolniej, niż w przypadku osobówek. Ale nadal aktualna generacja Sprintera wkracza właśnie w dwunasty rok produkcji, co oznacza, że nadeszła najwyższa pora na debiut następcy.
Z zewnątrz obyło się bez rewolucji – cóż, takie są prawa rządzące tym kawałkiem rynku. Ale Mercedes nie próżnował. Skonstruowanie nowego modelu i jego wprowadzenie na rynek pochłonęło bajońską sumę, ale w zamian przygotowano w nim masę nowinek.

Jeśli chodzi o możliwe kombinacje długości i wysokości nadwozia, typu zabudowy, rozstawu osi czy ładowności, nie ma szans, bym zdołał wymienić je wszystkie. Możliwych konfiguracji jest około 1700. Maksymalna ładowność największego Sprintera wynosi 5.5 tony.
W kwestii napędu nastąpiła mała rewolucja. Dotychczasowy Sprinter miał napęd na tył lub na cztery koła. Nowy, wzorem Vito, będzie dostępny w trzech wariantach – z napędem na przód, na tył i na obie osie. Zalety odmiany z napędem na przód to wyższa o 50 kg ładowność i niższy o 80 mm próg załadunkowy, a także niższa cena.
Przednionapędowe Sprintery mogą mieć 6-biegową skrzynię ręczną lub 9-biegowy automat. Auta z napędem na tył lub 4×4 oprócz skrzyni ręcznej mogą mieć też 7-biegowy automat.

Dobra wiadomość dla przeciwników downsizingu. Mercedes nadal zachowa w ofercie 3-litrowego diesla V6. Ma on 190 KM i 440 NM, jest dostępny w odmianie z napędem na tył. Kolejny silnik w ofercie to diesel 2.1. Jego moc wynosi 114, 143 lub 163 KM w przypadku aut z napędem na przód. Najmocniejszy, 177-konny wariant został zarezerowany dla odmiany RWD.
Oczywiście każdy z tych silników wymaga płynu AdBlue. Zbiornik na ten specyfik powiększono z dotychczasowych 18 do 22 litrów.
Mercedes nie zapomniał także o “zielonych”. Za kilka miesięcy gamę uzupełni eSprinter, czyli model z napędem elektrycznym.
Modele z napędem na tył otrzymają zaprojektowane od nowa zawieszenie tylnej osi z resorami wykonanymi z mieszanki włókna szklanego i plastiku, które dzięki temu będą bardziej wytrzymałe i odporne na korozję.

We wnętrzu Sprinter wygląda zupełnie inaczej od poprzednika. Standardem już w najtańszych wersjach będzie kilka dużych schowków umieszczonych na górze kokpitu. W najbogatszych odmianach nowy model może pochwalić się wyposażeniem rodem z aut osobowych – i to niezłej klasy. Za odpowiednią dopłatą w Sprinterze zagości wielki (10,25 cala) ekran dotykowy systemu multimedialnego MBUX, który debiutuje jednocześnie w najnowszej klasie A. Kierowcę przy parkowaniu może wspomagać nie tylko kamera cofania, ale nawet zestaw kamer 360. Jazdę w nocy umilą nowe reflektory LED, zaś Mercedes podkreśla również, że ulepszona została klimatyzacja, która stała się bardziej wydajna. Dopracowano nawet działanie wycieraczek. Dzięki systemowi Wet Wipers, który nanosi na pióro niewielką warstwę płynu do spryskiwaczy, raz na zawsze do lamusa ma odejść problem ze smugami.

 

Zarządcy flot z pewnością ucieszą się z systemu PRO Connected, który ma ułatwić nadzór nad wszystkimi Sprinterami w firmie.
Zamówienia na nowego Spintera są już otwarte. Ceny w Niemczech rozpoczynają się od 19 990 euro netto. Pierwsze egzemplarze wyjadą z salonów w czerwcu.

 

Dyskusja

komentarzy

Mikołaj Adamczuk

Mikołaj Adamczuk

Pasjonat motoryzacji od dziecka. Uczył się czytać na katalogach „Samochody Świata”, a jego pierwsze słowa to podobno „dwusprzęgłowa przekładnia automatyczna”. Na Wartburgi kiedyś mówił „cham”, zanim mama nie wytłumaczyła mu, że chodziło jej o kierowcę, a nie o samochód. Zapisuje wszystkie modele aut, które prowadził (powoli zbliża się do czterystu). I chociaż na jego liście jest wiele mocnych i drogich pojazdów, to zadziwiająco dużą radość z jazdy dały mu też Fiat Uno 0.9 i Citroen Berlingo z wolnossącym dieslem.